Szukaj na tym blogu

wtorek, 18 kwietnia 2017

Zajączki

U nas znowu przerwa blogowa. A jak przerwa to znaczy, że coś się dzieje niedobrego. Niestety. Na razie sytuacja jest opanowana. Minio miał poważny atak hiperestezji i dzięki pomocy ma.ol.su udało nam się załagodzić objawy. Całkiem nie zniknęły ale kotem wreszcie przestało rzucać na wszystkie strony. Biedny jest ten nasz biały chłopak. A ma.ol.su dziękuję z całego serca. W imieniu swoim i Minia:)

Szydełko jednak cały czas furkocze i żeby nie było, że u nas żadnych zajączków ani kurczaczków nie było to proszę bardzo. Są:

Adaś



Dionizy