piątek, 20 stycznia 2017

I przyszła zima

Wracamy po długiej przerwie. Nie jest łatwo napisać posta kiedy tak dawno opublikowało się ostatnie słowo. Bloguję już tyle lat a pierwszy raz zdarzyło mi się zrobić tak długą przerwę. Choroba Minia zupełnie zabiła mi zapał do czegokolwiek. A i czasu nie było by zaglądać na bloga. Zresztą, zależy mi na tym by ten blog był bardzo pozytywny. Publikowanie wesołych postów w czasie zmagań z "potworem" byłoby zwykłą hipokryzją. 
A co u Minia? Mam nadzieję, że zaczyna wychodzić na prostą. Aż boję się o tym pisać żeby nie zapeszyć. Ostatnie dni były wyjątkowo dobre. Jeśli ta tendencja się utrzyma to jest szansa, że kolejne badania kontrolne będą lepsze. Bardzo na to liczę. Tymczasem białasek ciągle musi przyjmować leki i suplementy. Bardzo tego nie lubi. A ja się stresuję za każdym razem kiedy muszę mu podać lekarstwo bo wiem, jak dużą przykrość sprawiam mu tym ciągłym wkładaniem kapsułek do buzi. I wreszcie po ponad trzech miesiącach Minio chce jeść. Bywa, że upomina się o jedzenie. Mam taką cichą nadzieje, że walka o każdy gram pokarmu jest za nami. Odpukać...
A oto nasza gwiazda we własnej osobie. Zdjęcie z wczoraj.


Tymczasem zima do nas dotarła. Bardzo łagodna. I niech taka zostanie. Jeszcze tylko trochę śniegu mogłaby podarować. Ale nie będę narzekać. Narzekać mam na co więc na śnieg nie będę;)



Mam nadzieję, że ktoś nas jeszcze pamięta i że wybaczycie nam tak długą nieobecność.
Powoli będę nadrabiać zaległości na Waszych blogach. Czeka mnie trochę czytania i oglądania ale to będzie wielka przyjemność.
A nowymi szydełkowcami pochwalę się w następnym poście.

24 komentarze:

  1. Witaj ponownie :-) Zdrowia życzę dla wszystkich. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się bardzo że wróciłaś i że Minio wychodzi na prostą -)
    Ucałuj jego różowy nosek ode mnie ♥
    Dużo zdrówka dla całej ekipy w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amyszko:) Nosek na pewno ucałuję. Minio sam się dopomina o mizianki. Potrafi strzelać takie "paczaki", że nie można mu się oprzeć;)

      Usuń
  3. Pewnie, że o Was nie zapomniałam.
    Zdrówka życzę i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.
    Ściskam Was mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Ja bardzo liczę na to lepiej. Bardzo:)

      Usuń
  4. Minio wygląda śliczniusio :)
    Przesyłam mu głaskopociechy :) niech szybciutko nabiera sił i wraca do zdrowia :)
    Pewnie, że pamiętamy :)
    Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Minio chyba naprawdę nabiera sił. Wczoraj bawił się pierwszy raz od czterech miesięcy. Aż byłam w szoku:)

      Usuń
  5. Bardzo dużo zdrowia dla Minia! Niech nabiera sił!
    Buziaki dla wszystkich :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękujemy:) Chyba naprawdę zaczyna chłopak mieć więcej sił:)

      Usuń
  6. Pewnie, że pamiętamy :)
    Dużo, dużo i jeszcze więcej zdrowia dla Minia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zdrówko najważniejsze. O czym przekonujemy się kiedy go brakuje.

      Usuń
  7. Super, że wróciłaś i że Miniowi jest lepiej (trzymam nadal mocno kciuki).
    Minio wygląda fajnie.
    To będzie dobry rok :)
    U mnie zima też niby jest, choć dzisiaj znowu zrobiła się rozmoknięta i kapiąca. Wolę trochę mrozu.
    Pozdrawiam Cię ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minio ostatnio ma takie bystre spojrzenie, że aż nie mogę się nadziwić. Trzymam kciuki za to by to był dobry rok dla nas wszystkich. U nas też już plucha okropna. Też wolę odrobinę mrozu:)

      Usuń
  8. Fajnie, że znowu jesteś. Niech wszystko się pozytywnie układa i zawsze bądź dobrej myśli :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Muszę przyznać, że właśnie bycia dobrej myśli mi zabrakło. Choroba Minia jest tak zmienna, że nie wiem czego mogę się spodziewać. Rano może być dobrze a wieczorem znowu do bani. Ale ostatni jest tylko dobrze więc będę dobrej myśli;)

      Usuń
  9. Nie zapeszając i plując za lewe ramię absolutnie jestem pewna, że białasek jest na dobrej drodze, bo jeżeli zaczyna dopominać się o jedzenie to inaczej być nie może! Zdrówka Miniowi i Wam wszystkim:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie:) A wczoraj, czym mnie totalnie zaskoczył, bawił się na całego. Nie nadążałam z robieniem kulek z papieru;)

      Usuń
  10. Będzie dobrze! Musi i już! Kotełkowi zdrówka i całej reszcie gromadki! Na Twoje szedełkowania czekam niecierpliwie ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Reszta gromadki póki co w miarę zdrowa. Na szczęście:)

      Usuń
  11. Witaj :) Gdzieś tam kiedyś usłyszałam, że jak zwierzątko - do ludzi zapewne to też się odnosi - zaczyna przyjmować pokarm, sam od siebie, to już jest ta prosta droga do zdrowia ;) Czego oczywiście życzę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowo:) Jeśli z tym jedzeniem to prawda to faktycznie jesteśmy na dobrej drodze:)

      Usuń
  12. Ciesze się, że kotek się lepiej czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj z powrotem i mam nadzieję, że z kicią będzie już tylko lepiej :).

    Piękną masz zimę u siebie. U mnie śnieg jest ale nie jest tak pięknie oszronione ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)