niedziela, 30 października 2016

Piracka jesień

Pirat Tom


Pirat Bruno


Nie może oczywiście zabraknąć  szefa wszystkich piratów czyli Pinia;)
A jesienny Pinio prezentuje się tak:



Jeśli nie wiedzieliście co się robi z liśćmi które spadły z drzewa to teraz już wiecie;)


21 komentarzy:

  1. Jejku, to ostatnie zdjęcie jest tak rozkosznie słodkie ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Que maravilha feliz outono.beijos

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że Pinio kocha jesień. Taką żeby się można się wylegiwać w jesiennym słoneczku i zagryzać żółtym listkiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kapitalni piraci. Pinio upolował liści :) przesłodki kociak

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego wszyscy piraci są tacy uroczy? Podobno to groźni osobnicy byli, a tu tego wcale a wcale nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pinio, jak przystało na szefa piratów, zdobył złoto w żywej postaci;)
    Złoty liść!
    Piraci uroczy:)
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Obaj piraci super uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozkoszny Pinio :D
    Piraci cudni ! :-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Piraci są super.Pinio cudowny.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodki pirat z drewnianą, a właściwie włóczkową nóżką i hakiem!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Te misie są prześliczne!

    pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Arrrrr.... rewelacyjny pirat :) A kociak słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piraci są świetni. I oczywiście Pinio pierwszy wśród nich...
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ashko, co za zdjęcia! Co za Pinio! Co za Bruno!
    A Ty, to przepraszam, gdzie? Jakaś podróż na Hula-Gula?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróż by się przydała;) A tak serio to z Miniem bywa różnie i opieka nad nim trwa w zasadzie całą dobę. Przez chwilę było naprawdę źle... Od kilki dni znowu jest lepiej. Aż się boję o tym pisać żeby nie zapeszyć. Przyznam, że nie mam teraz czasu i głowy do blogowego świata. Bardzo mi brakuje bloga i wizyt u blogowych koleżanek ale Białasek ma teraz pierwszeństwo. Pozdrawiam bardzo gorąco:)

      Usuń
  15. Gdzie się podziałaś?
    Mam nadzieję, że z Miniem wszystko w porządku. Trzymam kciuki żeby było dobrze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że ktoś jeszcze o nas pamięta:) Z Miniem nie jest dobrze. Niestety. Są lepsze i gorsze dni. Dziś akurat nie jest najgorzej bo sam ładnie zjadł. Zbieram się do napisania posta ale ciężko mi to idzie. Ciągle szukam informacji czy coś mogę jeszcze dla tego biedna kota zrobić. Zajmuje to sporo czasu i energii. Mam nadzieję, że uda mi się jakoś zmobilizować i napisać coś na blogu. Pozdrawiam gorąco i dziękuję za dobre słowo:)

      Usuń
  16. Ashki, wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku.
    Niech ten rok będzie dobrym rokiem.
    I trzymam bardzo mocno kciuki za Minia i za Twój powrót :)
    Pozdrawiam Cię noworocznie i ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marille, dziękuję pięknie:) Tobie też życzę wszystkiego co najlepsze:) Miniowi kciuki bardzo są potrzebne. Mam nadzieję, że niedługo wrócę na bloga.

      Usuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)