środa, 22 czerwca 2016

Nie tylko sowy...

Vivian



Grizelda



Sonia



Truskawkowy szał trwa już od jakiegoś czasu. U nas też;)


Tymczasem Pinio zamarzył o karierze w wojsku. Póki co ćwiczy krok marszowy;)

34 komentarze:

  1. Haha! Krok marszowy:) Cudne te Twoje sowki. Uwielbiam te imiona, ktore im wymyslasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Haniu:) Ostatnio mało wymyślam imion. Te, które dostają szydełkowce to prawdziwe imiona;)

      Usuń
  2. Śliczne sówki :-) Szczególnie podoba Mi się Grizelda... ach ta czacha... :-)
    Pinio jest słodki :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu:) Czacha robi robotę;)

      Usuń
  3. U nas też króluje ostatnio placek z truskawkami :) Jestem wielką wielbicielką Twoich sówek, misiaków itp - i to się nigdy nie zmieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Cieszę się ogromnie, że szydełkowe zwierzaki się podobają:)

      Usuń
  4. Cudne sówki :)
    Ciasto wygląda bardzo apetycznie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ciacho było przepyszne. Z naciskiem na było;)

      Usuń
  5. Pinio boski :D
    A sowy mroczne tym razem Ci wyszły ;) ale oczywiście piękne :)
    Truskawy w "ciaście"! Pyyycha")
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Żeby nie było za słodko czasami trzeba zrobić coś mrocznego;)

      Usuń
  6. Ale zdolnego masz kota! maszeruje defiladowo, ale koniecznie musisz mu uszyć mundur, może tropik w letniej wersji? tylko szarży wysokiej, marszałek, albo minister wojny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mu wysoką rangę przyznam to jeszcze mu się w głowie poprzewraca;)

      Usuń
  7. Bo wiesz: za mundurem panny sznurem, sprawa pilna kryminalna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba panowie;) U nas teraz nie ma żadnej kociej panny a jak wiadomo na bezrybiu i rak ryba;)

      Usuń
  8. Fajniutkie te sówki.
    Ciasto bym chętnie spróbowała.
    A krok marszowy pinia całkiem nieźle wypadł.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To ciasto u nas znika w jeden dzień;)

      Usuń
  9. Cudne sówki. Pinio słodki nawet jak maszeruje 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Pinio zostanie generałem, inne koty powinny się już zacząć bać :) Sówki ja zawsze urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Pinio na pewno zajdzie wysoko w wojskowej hierarchii;)

      Usuń
  11. Uwielbiam te sówki! A Pinio niewątpliwie w wojsku od razu awansuje na pułkownika, przy takim spojrzeniu i wzorowej musztrze...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) Pinio ma zadatki na generała;)

      Usuń
  12. Kociak cudny - my mamy dwa maluchy mam nadzieję że się uchowają bo jakoś szczęścia do kotów nie mamy!
    sówki zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Trzymam kciuki za maluchy:)

      Usuń
  13. Świetne sówki i jakie fajne mają imiona :) mniam rabarbarowe ;) haha dostanie się jak nic krok defiladowy u śliczniocha ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Beatko:) Ciacho jest truskawkowe. Jakoś do rabarbaru mnie nie ciągnie;)

      Usuń
  14. Ojej ale Grizelda ma "straszne" piórka ;).

    Ja dzisiaj piekłam ciasto z truskawkami, a jutro będzie koktajl :).

    Prawa, lewa, prawa, lewa. Niedługo Pinio zrobi Wam o 5 rano pobudkę i będzie musztra hihi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie imię takie piórka;) Pinko jak śpi w domu to faktycznie robi rano pobudkę;)

      Usuń
  15. Jaki puszysty Pinio <3
    Szałowe sowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)