sobota, 18 czerwca 2016

Miśki:)

Eliaszek



Wenzel



W gnieździe przygotowanym przez koty trwa intensywne wysiadywanie. Wczoraj, w czasie tych okropnych wichur bałam się o jedno z rodziców. Ale ptaszyna dała radę i pomimo, że orzechem szarpało na wszystkie strony to gniazdo pozostało bezpieczne.


A Minio w tym roku dzielnie urzęduje na podwórku. Bardzo nas to cieszy:)

36 komentarzy:

  1. Misiaczki pięknę, ale zdjęcia z natury jeszcze piękniejsze. To teraz ten czas. Dobrze, że gniazdko przetrwało. U nas też nie ma większych szkód. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) Gniazdo nie tylko przetrwało ale widziałam już w nim dwie małe główki:)

      Usuń
  2. Przyznam, że nie od razu zrozumiałam o co chodzi z tym gniazdem założonym przez koty. Chyba chodziło o kosy :) My też mamy u siebie ptasią rodzinkę. Niestety nie wszystkie młode przeżyły. Podejrzewamy niestety Luśkę.
    Urocze misiaczki, szczególnie Eliaszek wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak chodziło koty;) Zanim na orzechu pojawiły się liście Pinio i Ludzik wymościły dobrze ptasie gniazdko. Mam nadzieję, że nasze młode przeżyją. Kiedy są liście koty nie pchają się na drzewo. Na szczęście. Dzięki za miłe słowa o misiach:)

      Usuń
  3. radosne misiaczki :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Urzęduje i ślicznie pozuje do fotografii, ...ciekawe skąd wie, że jest bardzo pięknym kotem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Przecież nikt mu nie powiedział bo i tak nie słyszy;) Chyba jakieś moce tajemne czy "coś";)

      Usuń
  5. Śliczne miśki :) ... zresztą jak zawsze :)
    Podziwiam każdą kolejną robótkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te Twoje przeurocze stworzonka-dziergadełka! uwielbiam je wszystkie!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne kolorki mają nowe misiaczki :).

    Oj, dobrze, że gniazdo przetrwało.

    Ciekawe czy kotek po podwórkowych harcach dalej jest taki bielutki ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Minio na fotkach wygląda na bielutkiego ale w rzeczywiści jest teraz małym brudasem. Ciągle się gdzieś tarza i kitłasi. Ale jak przyjdzie zima to wróci do swojej białości;)

      Usuń
  8. Misiaczki przecudowne:)
    Minio, dzielny kociak, wygląda ślicznie w tej zieleni:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mino teraz to jest gościu;)

      Usuń
  9. Śliczne misie :-) Fantastyczne maskotki :-)
    Dobrze, że gniazdo przetrwało...
    Pięknie Miniowi w zieleni :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu:) Też się cieszę, że gniazdo przetrwało zawłaszcza, że maluchy już są na świecie:)

      Usuń
  10. zawsze mnie intryguje skąd TY wymyślasz takie fajne imiona- pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio nie wymyślam bo mi się wena skończyła;) Teraz wyszukuję imiona. Wystarczy jeden film obejrzeć łącznie z napisami końcowymi;)

      Usuń
  11. Eliaszek ma taki słodki ryjek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Misiaki jak zwykle świetne. A zdjęcie Minia w zieleni wymiata.
    Gratuluję i pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam misie. Nawet nie wiedziałabym jak się zabrać do takiego szydełkowania. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Wbrew pozorom szydełkowani to prosta sprawa:)

      Usuń
  14. Śliczne misiaczki :) kotkowi gratuluje odwagi

    OdpowiedzUsuń
  15. Urocze pysie, z wstążeczkami wyglądają przeuroczo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)