niedziela, 15 maja 2016

Misiaczki i nowy lokator:)

Romao



Casimir



Jedni się bawili i wypoczywali w czasie majówki a inni musieli walczyć o przetrwanie. Ten pan na zdjęciach poniżej tak właśnie spędził tegoroczną majówkę. Szukając kawałka ciepłego kąta i małej ale pełnej miski. Nie był sam. Towarzyszyło mu dorodne stado kleszczy.
Dziś po kleszczach nie ma śladu, chłopak jest wykąpany, najedzony i wyleczony (majowe zimne noce nie były przyjazne dla małego psiego gardła).
Dawno nie spotkałyśmy tak przytulaśnego i wesołego psiaka. Aż się nie chce wierzyć, że można być tak wesołym po tak ciężkich przeżyciach.

Taki mały diamencik:)
Całe 5 kg cennego kruszcu;)


39 komentarzy:

  1. Diament w dmuchawcach, same puszystości, cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, jak puszek to musi być w dmuchawcach;)

      Usuń
  2. No ma chłopak szczęście, że do Was trafił :) Nie mógł lepiej :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mały jest tego samego zdania;)

      Usuń
  3. Jakie rozkoszne maństwo! A mnie się nie chce wierzyć, że ktoś mógł się pozbyć takie słodziaka, ludzie są koszmarni ...
    Ucałuj go w mokrego nochala ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całus przekazany:) Ja też nie mogę uwierzyć, że ktoś skazał takie maleństwo na tułaczkę. A psina jest wesoła od rana do nocy i nic tylko krótkim ogonkiem macha:)

      Usuń
  4. Diamencik jest cudowny. <3 Dobrze, że Was znalazł. Misiaki jak zwykle słodkie i urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie mu u nas dobrze:) Wygląda na to, że chłopak pierwszy raz ma dom. Ale szybko się uczy i już umie sypiać na kanapie;)

      Usuń
  5. Te misie mają piękne oczka - nasuwa mi się od razu skojarzenie z kotem w butach ze Shreka. On też miał takie wielkie, proszące oczyska :)
    Śliczny jest Wasz nowy piesek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację z tymi oczami:) Piesek jest śliczny i puchaty:) Nie wiem jak to będzie jesienią;)

      Usuń
  6. Ojej !!! Miśki takie śliczne !!! A psiak kochany słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ulu:) Mały na żywo jest jeszcze fajniejszy niż na zdjęciach. Na fotkach nie widać jaki to radosny psiak.

      Usuń
  7. Szczęściarz że znalazł was :)
    Miśki genialne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psina w domu rozkwita:) Dzięki za miłe słowa:)

      Usuń
  8. Misie z wisiorkami cudnie się prezentują :).

    Ale masz dobre serduszko. Piesek dobrze trafił :).
    A jak się wabi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Psina na razie nie ma imienia. Chyba pierwszy raz mamy taką sytuację, że nic do niego nie pasuje;)

      Usuń
  9. Wspaniały nowy członek Waszej rodziny :-) Cudowny chłopczyk :-)
    Misie śliczne :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten psiak to sto procent radości:) U Ciebie dziewczyna wykopuje krzaki a u nas chłopak obsikuje. Nie wiem co gorsze;)

      Usuń
  10. Okropne te kleszcze.
    Za to wspaniałe misie, pięknie komponują się z nimi te zawieszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym fotkę tych kleszczy pokazała to by chyba już nikt na tego bloga nie zajrzał;) Cieszę się, że misiaczki się podobają i dziękuje:)

      Usuń
  11. Cudny ten twoj Diamencik! Chcialo by sie napisac- niech sie zdrowo chowa i kleszczy unika:)
    Misiaki jak zwykle sliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Haniu:) Diamencik na razie rozkwita:)

      Usuń
  12. Cudne misiaczki, a te malutkie śliniaczki dodają im jeszcze uroku. Szczęściarz z tego ślicznego malucha, że na Was trafił :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Mam nadzieję, że mały tez uważa się za szczęściarza;)

      Usuń
  13. No matko, Ashko, Ty to masz szczęście; takie cudo do Was trafiło! Tylko kochać i rozpieszczać.

    Ale, szerzej może, co to za historia? Jestem szalenie ciekawa.

    P.S. Miśki fajne, ale u Ciebie to nic nadzwyczajnego przecież:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym szczęściem to bym nie przesadzała;) Tyle zwierzaków, że ostatnio nie ogarniam tego stada. Ale co było zrobić? Historia małego jest stara jak świat. Ktoś się psa pozbył i pies musiał sobie radzić sam. Chyba nie szło mu to najlepiej bo znalazł się w okolicach naszego domu głodny, chudy, brudny i zakleszczony. I przeziębiony. Jeden plus, że raczej nikt się nad nim nie znęcał i go nie bił. Nie ma zachowań psa maltretowanego. I całe szczęście. Dzięki za miłe słowa o misiach:)

      Usuń
  14. Lindos todos sobretudo o pequeno cachorro do final.beijos.

    OdpowiedzUsuń
  15. Same słodziaki. Łącznie z ostatnim.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny piesek! Dobrze, że trafił do kochającego domu.
    I jak czytam w komentarzach powyżej, choć jeden nie maltretowany.
    Moja suczka, którą miałam ze schroniska, na widok paska do spodni cała się trzęsła. Na początku nie wiedzieliśmy o co chodzi:)
    Długo się przyzwyczajała do tego, że u nas nikt jej nie bił. Długo patrzyła na nas podejrzliwie, na to co robimy i jak wyciągamy do niej rękę by ją pogłaskać. Smutne. Cieszę się, że po takich przeżyciach trafiła do nas. Choć połowę życia miała spokojną i bezpieczną. Rozpisałam się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psiaki ze schronu to najlepsze psy pod słońcem. Cieszę się jednak, że nasz nowy przyjaciel nie musiał poznawać tego miejsca. Wasza suczka miała dużo szczęścia, że znalazła spokojny, kochający dom.

      Usuń
  17. Słodziutki, miał ogromne szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz dobre serducho Ashki , a piesio cudny ! ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)