czwartek, 21 stycznia 2016

Sowy maskotki

Mabel



Justynka



Nie kupuje się kota w worku ale w torbie chyba można?



24 komentarze:

  1. On śpi w tej torbie?... Rewelka.:)Obie sówki wyszły ci genialnie, powinna mi się bardziej podobać Justynka, ale tu jakoś kolorystycznie bardziej do mnie przemawia Mabel.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie bardziej przemawia Justynka :)

      Usuń
    2. Promyk, spał w tej torbie na całego;) Cieszę się, że udało się Wam podzielić sympatię na obie sówki;)

      Usuń
  2. Mabel to sówka jesienna, a Justynka to sówka zimowa... ależ ja bardzo pragnę już zobaczyć sówkę wiosenną!!! plissss:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeslodkie sowki! A koty jak widac nie tylko kartony uwielbiaja,torby tez moga byc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haniu:) Kot to się nawet do opakowania po chusteczkach będzie próbował wcisnąć. Jakieś nornice te koty miały wśród przodków czy co?;)

      Usuń
  4. Tak sobie myślę, że i w worku można, nie dyskryminujmy kotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sówki naprawdę genialne, takie dopieszczone! A co do kota, to moja kicia też nie przepuści zadnej reklamówce czy pudełku - ostatnio próbowała się wcisnąć do kartonika po żarówce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Koty mają chyba w głowie specjalny przełącznik, który im się uruchamia jak tylko zobaczą coś do czego można się wcisnąć;)

      Usuń
  6. Piękne sówki :-) Szczególnie podoba mi się Justynka :-)
    I jak weźmiemy Justynkę i kota to nie mam wyjścia muszę się przyznać w końcu do swojej porażki... miałam przez chwilę kota :-) Cudownego czarno-białego kocura. I nawet przeszedł spokojnie okres kwarantanny i przyzwyczajania do nas i do nowego domu :-) A gdy został wypuszczony wracał... aż zniknął... pewnie jest mu gdzieś lepiej i nawet wiem, gdzie :-) Ale to już inna historia. Mam jednak ciągle nadzieję, że do mnie wróci... jak myślisz...?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za przemiłe słowa:) Co do kota to nie wiem czy wróci bo jak wiadomo koty chadzają własnymi ścieżkami. Moje są wykastrowane i mamy ogrodzony teren. Ale gdyby ogrodzenia nie było to też by się po okolicy szlajały. Rudy na początku przeskakiwał dwu metrowy płot i wałęsał się za ogrodzeniem. Osiwiałam przez te jego eskapady. Teraz mamy płot dobrze zabezpieczony i od dwóch lat Ludzik nie wychodzi.Mam nadzieję, że Twoje kocisko zlituje się nad Tobą i zawita w domowe pielesze.

      Usuń
  7. Uwielbia,motyw sówek szczególnie gdy są tak urocze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne sówki, a kicia urocza :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe sówki! Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)