piątek, 2 października 2015

Kolorowanki część II - sprzęt do kolorowania

Książek do kolorowania można sobie nakupować. Ale trzeba też kupić sprzęt do wypełniania tych cudnych przestrzeni.
Oto mój "kolorowankowy osprzęt"


A tu krótki opis:
Po lewej od góry: 
Blender do mieszania kolorów. Super się sprawdza.
Temperówka Milan. Ta firma robi naprawdę dobre temperówki.
Nakładka na kredkę. Dobry zakup. Palce mniej bolą. Na pewno sobie jeszcze kilka dokupię.
To coś z gąbeczką kupiłam do robienia tła pastelami. Ale jeszcze nie próbowałam. Na razie używałam waty albo paluchów;)
Pastele suche. Trochę za bardzo się sypią i to mi nie do końca pasuje. Raczej będę robiła tło kredkami.
Środek fotki:
Kupiłam na próbę kredki Polycolor. I już wiem, że to są dla mnie kredki idealne. Są odrobinę twardsze od Mondeluzów ale zdecydowanie bardziej miękkie od LaPalomy.  Strzał w dziesiątkę. Mam niecny plan by sobie w przyszłości kupić cały zestaw 72 kolorów:)
Piórniki na kredki dla mnie okazały się wybawieniem. Wreszcie nie muszę wyciągać kilku opakowań. Wyjmuję tylko piórniki, rozwijam je i mogę działać. Są porządnie zrobione i już wiem, że będę musiała jeszcze dokupić. Dwa to za mało;)
Po prawej od góry:
Znowu temperówki. Te okrągłe to takie na próbę. Są ok ale jak dla mnie "za długo" temperują. Obok temperówki Milan w oprawie. Mają dwie średnice ostrzenia i węglowe ostrze. Naprawdę bardzo je lubię:) Są też fajne w dotyku;)
Żelopisy brokatowe. Fajny gadżet.
Kredki bezdrzewne Progresso. Kupiłam je z myślą o robieniu tła. I się sprawdzają. Jak zużyję ten zestaw to sobie kupię 24 kolorki.

A poniżej kredki w swoich mieszkankach;) 


22 komentarze:

  1. Wow! Bardzo profesjonalny zestaw, nic tylko kolorować.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że w temacie kredek jestem na bieżąco ale o takim blenderze jeszcze nie słyszałam.
    A jak oceniasz te kredki pod względem wytrzymałości na rzucanie? W sensie czy nadają się dla ruchliwych dzieci. Córka kiedyś dostała kupione w Niemczech kredki Fantasia Colours i byłam nimi zachwycona. W ogóle się nie łamały. Te które ma teraz ładnie rysują ale nie są już tak odporne na rzucanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściej jako blendera używam białej kredki. Ale ona rozjaśnia kolorowy a nie zawsze jest mi to potrzebne. Fajna sprawa taki blender.
      Mondeluzy nie są odporne na łamanie. Polycolory są mocniejsze ale też jeśli chodzi o łamanie szału nie ma. Nie wiem jak Progresso bo jeszcze mi żadna nie upadła. Za to rysuje się tymi kredkami super:)

      Usuń
  3. O Matko! Ile kredek! I te kolory. Jak byłam mała to zawsze marzyłam o takiej palecie (moja koleżanka miała :( ) A tu zawsze otrzymywałam standardowe - chyba pakowane po 12 kolorów.
    Fajny sprzęt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam mała to nawet nie wiedziałam, że może być tyle kolorów kredek;) Marzy mi się zestaw 72 kolorów Polycolor. Może kiedyś...

      Usuń
  4. Jak czytam o tej Twojej fascynacji, to natychmiast bym cokolwiek pokolorowała, żeby tylko zobaczyć jak to jest:)) potrafisz zarażać pasją. (Ale nic nie mam, ani książeczki, ani byle kredek). Oj, jestem pod wrażeniem mega sprzętu do kolorowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka zaraza ze mnie;) A tak serio to naprawdę polecam taki sposób na relaks. Kolorowanki są w księgarniach nie tylko internetowych ale i stacjonarnych. Kredki też. Jak się nie spróbuje to się nie będzie wiedziało:) Ja się staram codziennie choć pół godziny poszaleć z kredkami. Jak ostatnio przez trzy dnie nie miałam czasu na kolorowanie to aż mnie nosiło żeby wreszcie się dorwać do kredek;) Taka choroba chyba;)

      Usuń
  5. Alez wciagnely Cie te kolorowanki ! Super sprawa:) Teraz czekam na czesc trzecia-z obrazkiem Twojego wykonania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciągnęły mnie baaaaardzo:) W następnej części będę musiała coś pokazać. Bo na razie to wygląda tak jak bym tylko gromadziła kolorowanki i sprzęt;)

      Usuń
  6. Ale się będzie działo :-) Aż miło czytać o takiej kolorowej fascynacji. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieje się już od jakiegoś czasu;) Wpadłam po uszy w kolorowanki;)

      Usuń
  7. wyprawka pierwszoklasisty sie do tego nie umywa ;) bardzo fajne te piorniki na kredki

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te piórniki są naprawdę świetne. Nie są drogie i porządnie uszyte. No i ma się porządek w kredkach.

      Usuń
  8. Ale wypas ja tak czułam że tu musi być niezłe przygotowanie do takich malowanek :)), blender szok nie spotkałam się z czymś takim jeszcze ;) To teraz czekam na efekty :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze nie ma wszystkich rzeczy które bym chciała mieć do kolorowania;) Kiedyś zamiast blendera używało się palca;) Efekty w końcu pokarzę. Chyba nie mam wyjścia;)

      Usuń
  9. Od tych kolorów aż się w oczach mieni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale kolory! Wspaniały przybornik.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)