piątek, 11 września 2015

Kolorowanki część I

Nie będę ukrywać, że w kolorowanki wpadłam jak śliwka w kompot;) 
I jeszcze własną, osobistą, prywatną matkę w ten proceder wciągnęłam;)

Oto nowe skarby:


Najbardziej czekałam na "Tajemny ogród". I jedyne co mnie rozczarowało to papier jakiego użyto do wydrukowania tej książeczki. Jest zdecydowanie za cienki. Za to ilustracje są przepiękne. Jeszcze nie pokolorowałam nic w tej książce. Boję się, że zepsuję te piękne obrazki;) Na razie szaleję w "Japońskich inspiracjach".

Jak sobie nakupowałam (nakupowałyśmy gwoli ścisłości) kolorowanek to trzeba było jeszcze dokupić sprzęt do kolorowania. O taki:


Pocieszam się, że na świecie jest więcej takich wariatów jak ja;)
Ale jak patrzę na moją mamę pochyloną nad obrazkiem i kolorującą z pasją to sobie myślę, że niedaleko pada jabłko od jabłoni;)

Dla zainteresowanych podaję namiary na sklepy w których kupuję książki do kolorowania:

37 komentarzy:

  1. Tu mnie zaskoczyłaś! Z przyjemnością zobaczę efekty pracy.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się wstydzę bo szału u mnie nie jeśli chodzi o efekt końcowy;) Ale w końcu chodzi o to by mieć radochę z samego kolorowania:)

      Usuń
  2. Szalejesz, ale to taki miły powrót do dzieciństwa :) Widzę na blogach, że sporo osób się wciągnęło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się oprzeć tym kolorowankom;) To naprawdę wciąga:)

      Usuń
  3. Nie dalej jak wczoraj ogladalam w sklepie takie kolorowanki i juz juz mialam kupic ale com mnie powstrzymalo. A teraz zaluje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można do sklepu wrócić;) U Was pewnie jest dużo większy wybór. Polecam:)

      Usuń
  4. Ładne kolorowe szaleństwo :)
    Za kolorowaniem nie przepadam choć w domu kolorowanek jest u mnie bez liku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropnie się w to wciągnęłam:) Moja sis czasem podgląda jak szuram kredkami po papierze ale mówi, że jej by się nie chciało;)

      Usuń
  5. Ja po wpisie o "Inwazji bazgrołów" zakupiłam sobie swój egzemplarz i jestem nim zachwycona :). Nie ma dnia, żebym sobie nie przysiadła na trochę i kolorowała. I zestaw kredek obowiązkowo też musiałam dokupić, rozważam jeszcze jakieś cienkopisy ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę ogromnie, że dołączyłaś do naszej kolorowej sekty;))) Inwazja jest chyba najlepiej wydajną pozycją. Można w niej nawet farbami malować. Ja jestem na etapie szukania kredek idealnych;) Mam flamastry crayola i one są naprawdę super. Sprawdzają się nawet przy cieńszych kartkach i nie przebijają na drugą stronę.

      Usuń
  6. Wspaniała kolekcja! Od jakiegoś czasu też myślę o zakupie kolorowanek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna kolekcja kredek i książeczek! Gdy popatrzyłam na tytuły, to pomyślałam, że bardzo chętnie bym zobaczyła pokolorowanych choć kilka kartek z "Tajemnego ogrodu"... mam nadzieję, że wszystko pokażesz?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcja mi się coraz bardziej rozrasta. Musiałam sobie zrobić na te skarby osobne miejsce;) Coś na pewno pokażę choć trochę się wstydzę;) A co do tajemnego ogrodu to można go podejrzeć u autorki czyli Johanny Basford. Tu:
      http://www.johannabasford.com/book/4
      lub tu:
      https://www.facebook.com/Johanna-Basford-143404702375592/timeline/

      Usuń
  8. A ja bym z przyjemnością zobaczyła jakieś Twoje dzieło lub mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy najpierw pokażę bo swoich się wstydzę;)

      Usuń
  9. O kuuuurczę! Ja też takie chcę, ja też! Pokaż gotowe obrazki, bo czuję, że zaraz pobiegnę do księgarni i powiem "Takie chcę, takie proszę mi zamówić!" ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawiaj bo warto:))) Nie ma na co czekać;)

      Usuń
  10. Rewelacyjne hobby :-) Sama z przyjemnością bym się nim zajęła, bo uwielbiam kolorować... ale czasu niestety nie mam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już będziesz na stałe w nowym domu to czas się pewnie znajdzie. W długie, zimowe wieczory... Te kolorowanki to sama radocha:)

      Usuń
  11. Widziałam to w Empiku ale się nie zdecydowałam i tak mało mam na wszystko czasu... serweta pochłania całe długie godziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nieraz zagwozdkę co robić w wolnej chwili. Czy kolorować czy haftować czy może książkę poczytać. Staram się to jakoś rozłożyć żeby zaznać każdej z tych przyjemności;) W końcu raz się żyje;)

      Usuń
  12. Super hiper odjazdowo koniecznie jeszcze musisz coś pokazać mi sie marzy taka kolorowanka z widokami czekam cierpliwie. Ten ogród ciekawy wy google to nie wiem czy to te ilustracje sa z niej- altanka kusząca ;) A kredki jak się sprawdzają masz już ulubione ;) Koniecznie musisz napisać która z kolorowanej naj naj ...miłego malowania :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród można zobaczyć u autorki:
      http://www.johannabasford.com/book/4
      https://www.facebook.com/Johanna-Basford-143404702375592/timeline/

      Są jeszcze dwie pozycje. Póki co w Polsce można kupić tylko ogród. Ale niedługo będzie też las. Mam nadzieje, że i na ocean się zdecydują. Co do kredek to ciągle jeszcze szukam tych, które dla mnie będą najlepsze. Ale o tym zrobię osobny wpis. Naprawdę polecam. Póki co najbardziej magiczne obrazki ma Tajemny ogród. A najlepszy papier do kolorowania mają Bazgroły.

      Usuń
    2. Troszeczkę poszperałam i wyszukałam i tak jak piszesz znalazłam takie same opinie - kredki jakieś wodne polecają ;) to czekam na kolejne malunki :)))

      Usuń
  13. Co prawda na kolorowanki się nie skusiłam, ale właśnie jadą do mnie kredki do tkanin ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się pochwalisz na blogu:)

      Usuń
  14. hihi no nie! i nawet krecika zakupiłaś :D:D szaleństwo!
    czekam na efekty pracy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Też bardzo lubiłam kolorować obrazki :) moi chłopcy "musieli" się dzielić z mamusią kolorowankami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mamusia może sobie kupić własne kolorowanki;)))

      Usuń
  16. No Matko Boska, Ashko, ja zawsze myślałam, że kolorowanki to dla dzieci są:) Ale rację mają ci, którzy twierdzą, że nie ma to jak dorosły, w którym dużo dziecka zostało. Gratuluję Wam, dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałam dopóki nie przejrzałam na oczy i nie natknęłam się na kolorowanki dla dorosłych;))) Poza tym podobno człowiek na starość dziecinnieje;) Trzeba się poddać naturze;) Moja sis nie koloruje i zupełnie jej to nie ciągnie. Za to my z mamą wyrabiamy normę za całą rodzinę;)

      Usuń
  17. Nie dziecinnieje, tylko wraca do tego, co go odpręża, co daje mu poczucie radości...
    Jakiś miesiąc temu usłyszałam w Tok Fm w poważnej, psychologicznej audycji o kolorowankach dla dorosłych. Uważam, że to ogromnie sympatyczna inicjatywa...

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna kolekcja.
    Kredek też jeszcze szukam, do tej pory najlepiej mi pasują progresso i colorino.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)