Szukaj na tym blogu

środa, 29 lipca 2015

Były koty, czas na psy;)

Cirillo



Lulu


Fifrotka


Emilcia


Aluś


Wreszcie kupiłam nowe kolory cottona. Materiał jest tylko weny brak:( 
Jakiś szydełkowy dół dopadł nas obie. Ale włóczką i tak można się cieszyć;)


niedziela, 26 lipca 2015

Koty, koty, koty:)

Felix



 Janek



Pinio


Ludzik


Minio


Zrobiłam moim kotom mały prezent i kupiłam im mikrorobota robala. Minio wreszcie zareagował na jakąś zabawkę. Choć po pierwszych ochach i achach entuzjazm lekko opadł. Może w zimie jak będzie mniej atrakcji robal wróci do łask bo teraz to chyba ja za nim więcej biegam niż koty;) A robal ma jeszcze jedną dodatkową zaletę. Świetnie sprząta pod lodówką;) Raz tam wjechał i wyciągnął za sobą wielkiego "kota";)


czwartek, 23 lipca 2015

niedziela, 19 lipca 2015

A tu mi kaktus wyrośnie...

A może nawet i dwa;)



Haft powoli posuwa się do przodu. W żagle już wieje wiatr.


Oficjalnie donoszę, że Minio zaczął wychodzić z domu. Najpierw tylko do kontenerka przy drzwiach a teraz zalicza beton przy domu. Trawa na razie jest be;)

środa, 15 lipca 2015

Biagio, Igella i makowy ogródek:)

Biagio



Taką mam kumpelę w ogródku warzywnym. Oto piękna Igella:


W zeszłym roku rozsypałam miliony makowych nasionek i w tym roku mam dwa makowe ogródki. Piękne są te maki.


Wracając do murala z poprzedniego postu. Mural powstał w 2013 roku. Autorem jest Phelgm. Mural znajduje się przy ul. Mińskiej w Warszawie. A ja znalazłam stronę z innymi pracami tego artysty. I wsiąkłam całkowicie. Zajrzycie na bloga Phlegm. Naprawdę warto.

niedziela, 12 lipca 2015

Radek, mural i inwazja bazgrołów;)

Radek


Byłam ostatnio w Warszawie i takie cudo spotkałam wracając z urzędu.
Niesamowity mural. Musiałam zrobić zdjęcie.


Podobno ludzie na stare lata dziecinnieją. Chyba już mnie to dopadło. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam "Inwazję bazgrołów" wiedziałam, że muszę ją mieć. Zrobiłam oczy "na Emilkę" (co nie było łatwe biorąc pod uwagę, że nie mam takich pięknych oczu a na dodatek oczy "na Emilkę" robiłam przez telefon;)) i poprosiłam tatę, żeby zrobił bezokazyjny prezent swojej córce;) Dodatkowo użyłam argumentu: bo jak byłam mała to nie było takich kolorowanek buuuuuuu;) 
I jak przyjechałam do rodziców to już czekało na mnie to cudo:


Mam bazgroły i nie zawaham się ich pokolorować;)

I jeszcze całuśna buźka idealna na zakończenie tego posta:)


wtorek, 7 lipca 2015

Abercio

Abercio



Ostatnie truskawkowe ciasto w tym roku. Teraz czas na inne owoce.



A tak wygląda biedna, głodna Emilka w oczekiwaniu na kawałek ciasta;)


Obiecałam, że pokażę to pokazuję. Tak wygląda nowy haft.


Wiem, że trudno się zorientować "o co kaman" ale niech dzisiejsze pożegnanie będzie podpowiedzią.
Ahoj!!!