środa, 24 czerwca 2015

Żółwik Basilio i folgowanie nałogom;)

Basilio


Jeden nałóg:


Pierwszy raz kupiłam kanwę 18. Na próbę. Zobaczę jak się będzie na niej haftowało. Dojrzałam też do zakupu nawijarki i bobinek. Za chwilę będę miała więcej gadżetów do haftowania niż do szydełkowania;)

Drugi nałóg:


Co do tych czekolad to prawda jest taka, że w naszej okolicy nie można ich kupić. Dlatego tata przywiózł nam zapas z Warszawy. A czekolady są PYYYYYYYYYYSZNE:)

Nie tylko my folgujemy swoim nałogom;)


36 komentarzy:

  1. Z masłem orzechowym? Ooo, to coś nowego! Ty kusicielko, ty!;)
    Poza kocurra - boska.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta czekolada była dostępna już w zeszłym roku tylko w mniejszym opakowaniu. Mieli ją wycofać ale na szczęście ludziska zrobiły raban i od kwietnia tego roku jest znowu w sprzedaży. Tylko szkoda, że tak ją trudno kupić. Co do Pinia to on ma prawdziwy talent do pozowania;)

      Usuń
  2. Ale Was tata rozpuszcza :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusisz... i teraz jadę szukać takiej czekolady... i będę jeszcze grubsza... ;-) A to wszystko Twoja wina :-)
    Żółwik śliczny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, żeby znaleźć winnego;) Czekolada jest naprawdę pyszna. Nasza udało się kupić w Żabce.

      Usuń
  4. Ha ha! Nie ma to jak takie przyjemnosci ;) A ja juz mam trzy szafy zawalone roznymi przydasiami do haftowania,szycia(najwiecej ostatnio),art clayu,decoupagu,bizuterii zwyklej i sutaszu i innych przyjemnosci a jeszcze marzy mi sie jedna technika ale odkladam ja na emeryture ;) Zolwik piekny ,ma uroczy nosek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Haniu:) Ja po przygodzie z biżuterią też mam jeszcze pełno różnych drobiazgów;)

      Usuń
  5. Ten biały brzuszek całowałabym do utraty tchu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Pino by Ci zrobił ładny tatuaż na twarzy;) Ale po czółku i policzkach lubi być całowany:)

      Usuń
  6. O! Ja takiej czekolady tez nie próbowałam :) Obydwa nałogi w pełni rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój swego zawsze zrozumie:) Czekolada jest przepyszna.

      Usuń
  7. Ooooo i już kolejny uroczy żółwik :))) Oj tam oj tam jakie nałogi małe zakupy niezbędne i taka tycia słodkości ;) jeszcze takiej nie spotkałam czekolady .... hihi to jest po-leżanko ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Beatko:) Zakupy faktycznie niezbędne bo już nie miałam co haftować;) Bo ta czekolada to jakaś tajemnica jest normalnie. Nie wiem czemu nie ogólnie dostępna. Jakaś dziwna polityka firmy czy co?

      Usuń
  8. Śliczny żółwik. Ale futerkowiec z brzuszkiem do góry... mmm... cudowności.
    Czekoladkę chętnie bym Ci porwała. A tym czasem idę po jabłko. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Pinio potrafi zapozować;) Czekolady nie oddam i będę bronić do ostatniej kropli krwi;)

      Usuń
  9. Nałogi, nałogami, a żółwik super. Bardzo super :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kot fantastyczny, żółwik uroczy a czekolady...hmmm nie próbowałam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Czekoladę polecam. Nawet moja siostra, która nie lubi masła orzechowego, opycha się tą czekoladą;)

      Usuń
  11. Śliczny żółwik :).

    Takie nałogi, to ja lubię :).

    Ooo takiej czekolady, to ja jeszcze nie widziałam, a pewnie od razu bym kupiła :).

    Kolek-luzak rewelacja :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Na te nałogi to ja się specjalnie nie skarżę;) Tę czekoladę trudno kupić. Dlatego tata nam od razu zapas zrobił;)

      Usuń
  12. Basilio udał Ci się nadzwyczajnie, pfuj, nie udał, tylko wyszedł, pfuj, nie wyszedł, tylko wydziergałaś go fantastycznie; jak zwykle.

    A czekolad to Ty mi nie pokazuj, bo ...
    I chciałabym, aby człowiek (ja) miał choć przez 1 rok w całym życiu tak, jak ma Pinio u Was;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa:) Czekolad nie ma co oglądać tylko trzeba kupić i jeść. W końcu raz się żyje;)
      Uszyj sobie strój tygrysa i wbijaj na rok do nas;) Będzie atrakcja we wsi;)
      A tak serio to mam nadzieję, że Pinio jest u nas szczęśliwy. Po tych przejściach, które miał należy mu się.

      Usuń
  13. Żółwik przecudnej urody :) za to czekoladą nie dam się skusić, bo mam swoją ulubioną kawową terravity... ;),
    ale z miejsca obok kocurka to chętnie bym skorzystała ;)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monika:) Pinko na pewno by Cię z tego posłania nie wyrzucił;)

      Usuń
  14. Sporawy brzuszek ma ten kotek, chyba zjadł Wam zapas czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pinio jest okrąglutki jak piłeczka:)

      Usuń
  15. Kociak Twój - to najpiękniejszy obrazek :) :) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny żółwiasty :)
    A tę czekoladę też bardzo lubię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Czekolada bardzo smaczna.

      Usuń
  17. OOO ja mam takie samo nałogi! Szydło i czekolada i to w takiej kolejności :-) Żółwik przesłodki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu:) Takie nałogi to fajna sprawa;)

      Usuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)