niedziela, 21 czerwca 2015

Lucio, haft i produkcja biedronek;)

Lucio




Haft z kotami już skończony. Ale zanim pokażę gotową pracę chciałam zdradzić co robię, żeby obrazek w trakcie haftowania się nie brudził. Dużą torebkę strunową przecięłam na pół i założyłam na ramkę od góry i od dołu. Tyko miejsce gdzie haftuję pozostaje odsłonięte. Dzięki temu to, co już wyszyłam oraz brzegi materiału nie brudzą się. Przyznaję, że mam obsesję na punkcie czystych rąk w trakcie szydełkowania i haftowania. Może moje rozwiązanie się komuś przyda.


A oto gotowy obrazek. Teraz czeka na oprawę.


Nie wiem jak w Waszej okolicy ale u nas jest plaga mszyc. Mam nadzieję, że biedronki, które zaczęły się u nas "robić" coś na to poradzą. Na dzikim bzie mamy małą biedronkową fabrykę. Niesamowicie biedronki wyglądają w trakcie produkcji;)

55 komentarzy:

  1. Lucio ma mine bardzo zadowolona a haft wyszedl pieknie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiciek mnie zauroczył! Haft podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło do Ciebie zaglądać, zawsze coś pięknego, a raczej wszystko piękne. Lucio bomba, haft już chwaliłam i nadal podziwiam, a biedronki ..... poproszę trochę do mnie bo mszyc jest zatrzęsienie, nie jestem w stanie ich zwalczyć.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować, dziękować:) U nas też jakaś plaga z tymi mszycami. Pierwszy koperek i buraki muszę spisać na straty. Ale w rogu ogródka miałam niewypielony kawałek i wyrosła tam komosa. A kiedy wyrosła to mszyce przeniosły się na nią. I chyba na razie zostawię ten kawałek niewypielony żeby te mszyce tam sobie siedziały. No chyba, że biedronki wezmą się do roboty;)

      Usuń
  4. Lucio jaki zadowolony, sądząc po ogonku:) No, nie dziwię się;)
    Mszyce co roku ogródek u nas plądrują; chyba biedronek za mało i rady nie dają wszystkiego dopilnować. Przydałyby się jakieś 'miczurinowskie'.

    A dodatkowo mamy jeszcze innych małych bandytów, którzy zżerają iglaki;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tej pladze u Ciebie. Koooooszmar.

      Usuń
  5. Z Lucia jest wspaniały kocur! A i kotki wyhaftowane godne są pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny kotek
    muszę podobnego Emilce zrobić :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Lucio w błękicie - super!
    A biedronki zdecydowanie wolę w dorosłej formie :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja też wolę biedronki "dokończone";) Ale niesamowite jest to, że z takich brzydali tworzą się takie ładne stworzonka.

      Usuń
  8. Koci obrazek wyszyłaś przepięknie!
    Kotek Lucio pięknie zapozował, może chce znaleźć swoją podobiznę na nowym Twoim hafcie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze, że na fotce nie widać błędów, które popełniłam przy tym hafcie. Ale to mój pierwszy haft krzyżykowy więc wrzuciłam na luz i staram się tym nie przejmować. Przy następnym już tych samów błędów nie popełnię. Chyba;)

      Usuń
  9. Ale słodziak!!!! Uwielbiam te Twoje koty. Te haftowane też są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczności a co do mszyc u nas też sporo ich i koperek trzeba będzie opryskać bo innej rady nie ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Koszmar z tymi mszycami. Teraz poszły na komosę i koperek wreszcie rośnie. No i na biedronki liczę;)

      Usuń
  11. Wszystkie kocurki są świetne, te wyhaftowane również ... Bardzo jestem ciekawa, jak haft będzie wyglądał po oprawieniu.
    Rada z zastosowaniem torebek może się okazać bardzo przydatna ...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Do oprawienia, jak znam życie, długa droga;) Z tymi torebkami to naprawdę super sprawa. Polecam.

      Usuń
  12. Piękny obrazek :-) Cudne koty.
    Świetny pomysł na czysty obrazek.
    Kot szydełkowy śliczny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Haft przepiękny.
    Mam nadzieję, że pokarzesz jak wygląda oprawiony :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Pokażę po oprawie ale to pewnie długo potrwa. Jeszcze inne hafty czekają w kolejce na oprawienie. U mnie to tak zawsze;)

      Usuń
  14. Obrazek jest boski! :)) Lucio rozkoszny.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pod wrażeniem tego haftu - spisałaś się na medal :) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Dużo błędów popełniłam przy tym hafcie. Ale traktuje to jako naukę na przyszłość.

      Usuń
  16. O podziwiam za haft/ mozolna robota, ale efekt super;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lucio słodziak,a hafcik śliczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziś u Ciebie kociasto, moje klimaty :) Szydełkowy słodziak podbił moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W realu u mnie codziennie kociasto;) Dzięki za miłe słowa:)

      Usuń
  19. Rewelacyjny kizior i ta jego minka!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Przesłodki koteczek ale Ty je szybko tworzysz te maskotki oczywiście i hafcik prześliczny :)
    Mszycy w tym roku oj ....oj zatrzęsienie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Beatko:) Mszyce to moja zmora w tym roku;)

      Usuń
  21. Piękny haft z kotkami i sam kotek Lucio :D Zdolna z Ciebie dziewczyna !
    U nas plagi mszyc nie widziałam , tylko trochę u mamy w różach ...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amyszko:) Co do mszyc to posadź koperek a na pewno wpadną w gości;))) Taki żart;)

      Usuń
    2. To koperku nie chcę , choć lubię bardzo :)))

      Usuń
  22. Śliczniusie koteczki i haft :) ogrom pracy w niego włożyłaś :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Ja pracy przy hafcie wcale nie odczułam;) Ale to pewnie dlatego, że to dla mnie wielka przyjemność.

      Usuń
  23. Ależ cudny kotek. Piękne kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ładny Lucio :) Haft wprost cudny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. ok ale to chyba nie biedronki? ja się na zoologii średnio znam, ale biedronkę rozpoznaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak to biedronki. Czwarte i piąte stadium jeśli się mylę. U nas na dzikim bzie biedronki są we wszystkich stadiach;) Jak to się człowiek jednak całe życie uczy;)

      Usuń
  26. Lucio jaki pyzaty ;) A haft to o jejku taki szczegółowy, ile tu koloró nici musiałaś użyć? Na pewno sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to wcale tak dużo nie było tych kolorów. Albo mi się tak wydaje;)

      Usuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)