wtorek, 21 kwietnia 2015

Wiosenne misiaczki

Dorotka



Zosia


W miasteczku gdzie najczęściej robimy zakupy otworzyli jakiś czas temu Rossmanna. Wreszcie! Teraz nasze ulubione kosmetyki możemy kupować na miejscu. I moje ulubione mleko ryżowe waniliowe też. 



Hafcik trzyma mnie nadal w swoich szponach;) Codziennie przynajmniej przez godzinę muszę pomachać igiełką;) Kto by pomyślał, że krzyżyki tak mnie wciągną?

34 komentarze:

  1. Śliczne są te falbaniaste sukieneczki! A te noski wyglądają jak namalowane.
    Mleko ryżowe kiedyś piłam i od jakiegoś czasu zastanawiam się czy by sobie znowu nie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Beva:) Noski w pierwotnej wersji były bez obramowania ale jakoś się strasznie z pyszczkiem zlewały i musiałam je podrasować;) Mleko ryżowe jest super. Owsiane też nie jest złe.

      Usuń
  2. Twoje misiaczki mają urocze sukieneczki :) Haft rośnie jak na drożdżach, super Ci idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Od haftu nie mogę się oderwać;)

      Usuń
  3. słodkie te misiaczki,a hafcik nabiera kształtu!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne dziewczynki :-) Jakie słodkie mają mordki :-)
    Haft cudny! To jeszcze chwila, moment i będzie skończony :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu:) To chyba pierwszy haft który mi tak szybko idzie.

      Usuń
  5. Bardzo lubię Alterrę. Używam od dawna. O dziwo tanie, a skład taki sympatyczny, no i większość dla wegan, a wszystkie dla wegetarian;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też lubimy te kosmetyki. Fajnie, że w sklepie nie muszę analizować składu bo są oznaczone które są wegańskie.

      Usuń
  6. Już mi się podoba ta kicia na hafcie!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A będzie więcej kotów na tym hafcie:)

      Usuń
  7. Zosia jest przesłodka, a nosek taki uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kotek na hafcie prześliczny, a misiaczki pięknie pastelowe:) Uściski słoneczne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Misiaczki śliczne , mleko sojowe piłam ale ryżowego to przyznam ze nie próbowałam :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja sojowe to lubię tylko w wypiekach. Normalnie mi nie smakuje. Mam wrażenie, że ryżowe jest bardziej neutralne i kawa jest z nim przepyszna.

      Usuń
  10. Dziewczynkom bardzo do twarzy w zielonych sukienkach, a dodatkowo są na bieżąco, bo zielony to teraz bardzo popularny kolor jest i wszystko się zieleni jak szalone!
    Widzę, że z haftu wyłonił się piękny rudzielec... ciekawa jestem, czy zwierzęta w domu już wiedzą, że rodzina wkrótce się powiększy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna przyszła to i miśki muszą mieć odpowiednią garderobę;) Zwierzaki jeszcze nie wiedza, że będzie nas więcej;) Dużo więcej bo na hafcie nie tylko ten jedne kot będzie;)

      Usuń
  11. Różowa Miśka to mój zdecydowany faworyt. Z Rossmana uwielbiam krem do rąk Garniera, ma piękny zapach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja to nawet karteczkę na komunię machnęłam krzyżykami- widać na wszystko jest czas i miejsce

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne misiowe panienki :) I haft z kotkiem zapowiada się super !
    Ja w tym sklepei stale kupuję"Lilliputz, spray ułatwiający rozczesywanie",moja córka gdy była mała nie chciała czesać włosów.A ten był specjalnie dla ksieżniczek,a że każda dziewczynka chce być ksieżniczką,więc już kilka ładnych lat go kupuję .Nawet mój kot lubi jak zagladam do Rossmana, zawsze jemu się też cos kupi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Już się nie mogę doczekać efektu końcowego tego haftu.

      Usuń
  14. Misiaki i ich piękne sukienki to prawdziwe arcydzieło :) Są urocze:) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pastelowe dziewczynki :-) są urocze :-) a za te krzyżyki to Cię podziwiam, benedyktyńska praca. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ogromnie, że misie się podobają:) Te moje krzyżyki to pikuś. Niektóre dziewczyny robią krzyżyki na aidzie 20 albo jeszcze drobniejsze. To dopiero hard core;)

      Usuń
  16. Super misiaczki, sukienusie mają czadowe. A na hafcie wyłonił się mały psotny rudzielec! Z kolei jeśli chodzi o Rossmana - zawsze idę po jedną rzecz a wychodzę z reklamówką kosmetyków, bo "przecież było w promocji" ... pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  17. No i stało się, mam swoją misiową imienniczkę.
    Tylko ja zazwyczaj nie noszę różowych sukienek ;)
    Wypracowane co do szczegółu, i falbanka i kokardka nawet na sukience. Super wyszły.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)