piątek, 20 lutego 2015

Bo Wiktoria znaczy zwycięstwo...

Wśród naszych szydełkowych zwierzaków nastąpiło wielkie poruszenie. Przeczytały pewien post na blogu Starej Pracowni i bardzo się przejęły. Zwołały Walne Szydełkowe Zgromadzenie, w trakcie którego wytypowały swoich przedstawicieli. 
A ile kłótni przy tym było;) Każdy chciał jechać. Ostatecznie grupa została skompletowana. Ograniczeniem był tylko środek transportu.


Zwierzaki wczoraj wyruszyły w podróż i dołączą do wielkiej armii, która walczy o zdrowie małej Wiktorii.

Gdyby ktoś miał ochotę przyłączyć się do tej walki to po szczegóły zapraszamy na bloga Starej Pracowni .

13 komentarzy:

  1. Wspaniała akcja. I Wy jesteście wspaniałe!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcale się nie dziwię, że nastąpiło wielkie poruszenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż się popłakałam ze wzruszenia. Nawet nie wiem co powiedzieć...taka armia śliczności! Wpadłam na chwile na internet w przerwie między lepieniem jednego aniołka, a drugiego, a tu taka niespodzianka. Ogromnie dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekna banda sie zebrala na ten szczytny cel :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szydełkowe zwierzaki mają gorące i kochające serduszka!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ashko, macie piękne komentarze. I to jest podsumowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze jest pomagać, dobro zawsze do nas wraca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniele, że znalazło się tyle chętnych przytulaków:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne przytulaki nie jedno serducho ucieszą :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)