Szukaj na tym blogu

czwartek, 26 lutego 2015

Garry



Ashkowy klub książki dawno niczego nie polecał więc dziś czas nadrobić zaległości:


Świat z góry wygląda lepiej;)


poniedziałek, 23 lutego 2015

Zajączki i niespodziewany gość;)

Milo

adoptowany

Hank


Alicja


W niektórych domach przez komin wchodzi Święty Mikołaj. Ale nie u nas. 
U nas przez komin wchodzą tacy goście:


Nie była to miła wizyta więc brzydal został załadowany do szklankobusu i przetransportowany na podwórko;) Co przechodzimy obok tego wentylatora to patrzymy czy znowu nie ma jakiegoś cudaka. Mamy już w środku moskitierę więc nie powinno być "większych" niespodzianek. Ale lepiej rozglądać się dookoła bo nigdy nic nie wiadomo;)


piątek, 20 lutego 2015

Bo Wiktoria znaczy zwycięstwo...

Wśród naszych szydełkowych zwierzaków nastąpiło wielkie poruszenie. Przeczytały pewien post na blogu Starej Pracowni i bardzo się przejęły. Zwołały Walne Szydełkowe Zgromadzenie, w trakcie którego wytypowały swoich przedstawicieli. 
A ile kłótni przy tym było;) Każdy chciał jechać. Ostatecznie grupa została skompletowana. Ograniczeniem był tylko środek transportu.


Zwierzaki wczoraj wyruszyły w podróż i dołączą do wielkiej armii, która walczy o zdrowie małej Wiktorii.

Gdyby ktoś miał ochotę przyłączyć się do tej walki to po szczegóły zapraszamy na bloga Starej Pracowni .

środa, 18 lutego 2015

Konik Bili


Dostawa "flaków". 
Minio pierwszy sprawdził czy dostarczona partia ma odpowiednią jakość;)


Na razie nie musimy się martwić, że zabraknie nam "organów" dla szydełkowych zwierzaków;) 


Ostatnio były koty to dziś czas na psa. Oto Fifrotka o neonowym spojrzeniu;)

wtorek, 17 lutego 2015

Kociaste święto:)

Dziś 17 lutego czyli święto naszych kociambrów:) Dobrze, że o tym nie wiedzą bo pewnie już od rana by miały roszczeniową postawę;) No, w sumie to one mają taką postawę przez całą dobę;)




Przesyłamy całuski dla wszystkich kotów małych i dużych:)))

sobota, 14 lutego 2015

Każdemu wolno kochać...

Dziś Walentynki. W sumie to szkoda, że u nas nie obchodzi się dnia zakochanych w maju. Bardziej by chyba pasowało. Ale jest jak jest. 
A nasze chłopaki Walentynki obchodzą codziennie. O tak:




Fotek Rudzielca nie ma. Ale może to i lepiej bo ostatnio jest on namiętnie zakochany w ścierce do podłogi. Tuli się do niej za każdym razem kiedy umyjemy podłogę. W końcu ścierce też się odrobina czułości należy;) A, że każdemu wolno kochać to nie odmówimy ani Rudemu ani ścierce tej odrobiny uczuć;)

Dużo miłości Wam życzymy przez cały rok:)))

czwartek, 12 lutego 2015

Iwo i rogaliki;)

Piesek Iwo




Wszyscy jedzą pączki a my jemy rogaliki z domowym dżemem truskawkowym. Taki bunt mały;) No dobra, prawda jest taka, że pączków jeszcze nie umiemy robić;)


A jak się nie ma pączków ani rogalików to ostatecznie można poobgryzać pazurki;)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Nie jesteśmy bez serca...

Oto dowód:







Dziś wracają na Fox truposzki. Nie mam żadnego zombiaka szydełkowego ale zrobiłam mroczne serducho. Chyba dobre na tę okazję;)



No dobra, mogę jeszcze postraszyć kotami;)


piątek, 6 lutego 2015

Roy

Oto słonik Roy



I najlepszy makowiec jaki jadłam:


A skoro już się tak lukrowato zrobiło to na koniec słodki Minio:

poniedziałek, 2 lutego 2015

Eduardo i Ambroży

Eduardo

adoptowany


Ambroży



Zaczęłam nowy haft. Po raz pierwszy muliną DMC. Faktycznie jest różnica. Pasemka muliny nie są skręcone jak przy Ariadnie i na pewno mniej się DMC mechaci. Myślałam, że jak wezmę drobniejszą kanwę to muliny będzie mi szło mniej. Szału nie ma;) Zamiast sześciu nitek używam pięciu. Ale przynajmniej kolorki mam odpowiednie.