Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Jorge i Magno

Jorge



Magno



Udało mi się trochę podgonić z haftem.


A u Lulki był Mikołaj i takie wdzianko jej podarował;) Biorąc jednak pod uwagę fakt, że w grudniu jest piętnaście stopni to nie wiem czy jej się przyda;)

piątek, 18 grudnia 2015

Kolorowanki część IV - Łowca chmur

Kolorowanki z tej serii bardzo mi się podobają. Lubię taką grafikę. A na dodatek obrazki są tylko po jednej stronie. Po tej, po której najlepiej mi się koloruje czyli po prawej;)  Po lewej stronie są różne sentencje. Ale jakoś nie zwracam na nie uwagi bo są spiralnie nadrukowane i moje oczy się buntują;)



Ludzik w pełnej krasie;)


piątek, 11 grudnia 2015

Misiulki

Gautier



Hilario



Samu



Ashkowy klub książki poleca:


A na koniec pochwalę się CUDNYM prezentem jaki dostałam od Moniki z bloga Dwanaście igieł. Całość prezentu to mitenki i bajeczna chusta. Niestety fotki chusty mi się nie udały. Monika zrobiła im piękne zdjęcia więc warto zajrzeć na jej bloga żeby mi trochę pozazdrościć;)


Wreszcie mam swoje mitenki!!!
Moniko, jeszcze raz gorąco Ci dziękuję za ten niespodziewany i wspaniały prezent:)))

sobota, 5 grudnia 2015

Mundzio, Igorek i coś na ząb;)

Mundzio



Igorek




Wykorzystałyśmy dzień darmowej dostawy i zrobiłyśmy zakupy w otwartym niedawno sklepie internetowym Urban Vegan. Bardzo udane zakupy:) Były jeszcze łazanki ale skończyły marnie, czyli zostały szybko zjedzone;)



A po wypakowaniu paczki czas na pudełkowanie;)


niedziela, 22 listopada 2015

Sigi i Flavio

Sigi



Flavio



I coś słodkiego. Pysznościowe ciacho kakaowe z budyniem i jabłkami. Przez najbliższe miesiące można się objadać. Pod kurtką i tak nie widać dodatkowego bagażu;) Na wiosnę się pomyśli co z tym zrobić;)


Tak było zanim rozpadało się na dobre.

niedziela, 15 listopada 2015

W lesie...





Emilka też była w lesie ale miała tyle spraw na głowie, że nie udało się jej zrobić ani jednego wyraźnego zdjęcia;)

czwartek, 5 listopada 2015

Sowie opętanie;)

Tyle czasu próbowałam zrobić sowy, że jak mi się wreszcie udało to robię jedną za drugą;)

Sowa Lila



Sowa Nela



U nas piękna złota jesień. Zwierzaki ładują baterie witaminą D;)



Jeśli ktoś myślał, że kolorowanki wyprą u mnie haft to był w błędzie;) Nie ma takiej opcji. Trochę mniej haftuję, to fakt, ale haftuję.


Przy tym hafcie popełniłam (i nadal popełniam) mój pierwszy poważny hafciarski grzech. Kanwa na której powstaje ten obrazek to 16. Robiłam już na takiej kanwie koty. Dwiema nitkami. I chyba nie było tragicznie. Po wyhaftowaniu jedną nitką okrętu okazało się, że już nie umiem haftować podwójną nitką. Zrobiłam kilka rzędów nowego obrazka i wyszły takie krzywulce, że aż żal było patrzeć. Nie mogłam zapanować nad krzyżykami. Sprułam wszystko i teraz robię jedną nitką. Nawet mi  się ten obrazek podoba choć jestem zwolenniczką "kryjących" krzyżyków. Wiem, powinnam kupić kanwę 18 lub 20 ale miałam takie ciśnienie na haftowanie, że nie mogłam czekać;) Jakieś grzechy trzeba mieć na swoim koncie. Zawsze robię krzyżyki w jedną stronę, nie robię supełków z tyłu więc mam nadzieję, że ten jeden hafciarski grzech zostanie mi wybaczony;) Do następnych obrazków kupię drobniejsza kanwę. Obiecuję:)