środa, 31 grudnia 2014

Noworoczne podsumowanie

Minął kolejny rok. Ten realny i ten blogowy. Zrobiłyśmy takie małe podsumowanie tych dwunastu miesięcy. 

Szydełkowo się działo:


Bracia mniejsi w komplecie. 


 Ten rok był jednym z pierwszych w ostatnich latach kiedy nikogo nie ubyło. 
Bardzo się z tego cieszymy. 
To był też pierwszy rok z Piratem.

Hafciarsko szału nie było, ale coś tam powstało. Skończyłam też owieczki ale nie jestem z nich zadowolona. Takie są efekty jak człowiek chce wszystko zrobić sam zamiast skorzystać z doświadczeń zaawansowanych hafciarek.;) Kolory z DMC na Ariadnę zmieniłam fatalnie. Zwłaszcza przy owieczkach. 


W podsumowaniu nie może zabraknąć jedzonka;) Tegoroczne nasze odkrycie to tofucznica. A tyle lat się broniłyśmy przed tofu;)


I jeszcze cztery pory w małym skrócie.


I czas nadrobić małe zaległości. Jakiś czas temu dostałyśmy przemiłe wyróżnienie od Kijankowa.
Za wyróżnienie bardzo dziękujemy:)))
Z reguły nie bierzemy udziału w tego typu przedsięwzięciach (z braku czasu nie z jakiegoś ideologicznego powodu) ale Kijankowo zadała takie pytania, na które można krótko odpowiedzieć. 
Oto nasze odpowiedzi:

1. Jakie jest Twoje marzenie?
Mamy jedno wspólne marzenie. Takie duże. Ale póki co go nie zdradzimy;) A moje małe, osobiste i możliwe do zrealizowania to gra planszowa Atak Zombie. Gra miała premierę w listopadzie więc to bardzo gorący towar;)

2. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
Ostatnio mamy fazę na szarości.

3. Kot czy pies (a może inne zwierzątko :) 
Kot, pies i reszta zwierząt. To wada wrodzona nas obu;)

4. Góry czy morze?
Moooooooooooooooooorze. Zdecydowanie.

5. Co byś chciała zobaczyć, zwiedzić?
Kraje Skandynawskie.

6. Wolisz książki papierowe czy e-booki?
Papierowe.

7. Książka, którą czytałaś więcej niż raz?
Jeśli już wracamy do książek to chyba do tych z dzieciństwa i młodości. 

8. Twoja praca z której jesteś najbardziej dumna?
Ponieważ blog jest głównie szydełkowy to w tym roku "szydełkowce", z których najbardziej jestem dumna i ciągle jestem zadowolona z efektu (o dziwo) to słoniki i zombiaki. Sis nigdy nie jest zadowolona z efektu swojej pracy;) Ten typ tak ma.

9. Czego najbardziej nie lubisz robić?
Sprzątać;)

10. Dlaczego prowadzisz bloga?
Prosto i krótko: bo lubię:)

11. Książka czy film?
Książka.

Wszystkim Vipaszkom i Gościom wpadającym na chwilę dziękujemy za kolejny spędzony z nami rok:)))
 Życzymy Wam by kolejny rok było kolorowy i pełen pasji:)))))))
Bawcie się dziś dobrze. 
A najlepiej to się bawcie dobrze przez cały rok:)))

Ashkowa załoga



wtorek, 16 grudnia 2014

Koń w paski to... koń w paski;)

Te tytuły postów mnie kiedyś wykończą;)
Oto konie w paski. Paszczurie im zmieniłam. Lepiej jest czy może niekoniecznie?

Jim

adoptowany



Olaf




Rafałek





A zanim spadnie śnieg proponujemy pilates na trawie;)



piątek, 12 grudnia 2014

Patryk, amant filmowy i ciasto z budyniem;)

Konik Patryk. 
Ostatni taki konik bo znowu coś zmieniłam i następny będzie miał zliftingowaną buźkę;)


Pinio przetrwał wizytę u stomatologa i za kilka dni będzie mógł łamać kobiece serca. Jak na prawdziwego amanta przystało;)


Pamiętacie taką książkę "W mojej kuchni nic się nie marnuje"? Chyba taki był tytuł. Ciasto, które jest na fotce poniżej idealnie by się do tej książki nadawało. Miałyśmy dżem brzoskwiniowy, który sam w sobie był dobry ale na kanapkach już nie bardzo i budyń waniliowy, który też swoje w szafce poleżał. I powstało kruche ciasto budyniowo-brzoskwiniowe. Pyszne!


Chyba jeszcze kiedyś takie zrobimy. No dobra, żeby być sprawiedliwym, ja to tylko będę jeść;)

wtorek, 9 grudnia 2014

Artuś i jego kot;)

Artuś



I kot Artusia;)


A to moje zapasy na zimę;) Robię je już od wiosny bo Wiedźmina kupiłam chyba w marcu. Dobrze, że jestem taka "opóźniona" z grami bo nie muszę wydawać majątku na nowości;)


Minio jutro jedzie na szczepienie. Dobrze, że jeszcze o tym nie wie;)


Pinio też jedzie z nami. Będzie miał czyszczone zębiska. Bardzo mu współczuję bo to żadna przyjemność. Ale potem będzie miał uśmiech jak filmowy amant;)

piątek, 5 grudnia 2014

Konik Lester i dziewczęta;)

Konik Lester. 




Kolejna zmiana w konikach to ogonek zapleciony w warkocz;)

I nasze psie dziewczynki dzielnie pomagające w pracach ogrodowych. No, kto pomagał ten pomagał. Emi była zajęta jajem;)