piątek, 28 listopada 2014

Przemuś i ogrodnicze niedole;)

Przemuś



Posadziłyśmy wczoraj 37 drzewek. Jak na dziewuchy z miasta to chyba niezły wynik;) Ale zakwasy dają dziś znać o sobie. Nie ma się kondycji, oj nie ma. Inspektor dołkowy miał wczoraj wolne i zamiast kontrolować prace bujał w obłokach. O tak:



Zmarzłyśmy przy tym sadzeniu okropnie. Po talerzu gorącej pomidorówki nie wypadało zrobić nic innego jak wskoczyć pod koc, przytulić kawałek psa i kota i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku przyłożyć głowę do poduszki. Na godzinkę lub dwie. No, bardziej na dwie;)


A dla  zainteresowanych ogrodniczo spis naszych nowych drzewek:

dąb czerwony
klon jawor
klon miododajny
klon jesionolistny
wierzba płacząca
wierzba mandżurska
leszczyna katalońska
wierzba hakuro

i  krzaczory:

pęcherznica diabolo
pęcherznica kalinolistna
dereń złotokory

Ciekawe jak ten mały lasek będzie wyglądał latem.

środa, 26 listopada 2014

Będzie stado;)

Dalej męczę koniki. Chyba naprawdę będę musiała im stajnię zbudować. Na razie zmieniłam grzywę i ogon. Jest lepiej czy może niekoniecznie?

Titi




Bruno




U nas prace ogródkowe jeszcze się nie skończyły. Sis wykopała ponad trzydzieści dołków na drzewa.


Na zdjęciu poniżej inspektor dołkowy w drodze do pracy;)


A tu w trakcie inspekcji, która przebiegła pomyślnie;)


Teraz czekamy na drzewka. Dziś ma przyjść paczka.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Lidzia

Lidzia





Jesienne swawole naszego stada:

Emi i jej jajo;)


Fifrotka


Lusia


Mini, który raz na jakiś czas się zapomni i wyjdzie na podwórko;)


Pinio w jabłkach;)


A Kasia i Ludzik zostały w domu.

czwartek, 20 listopada 2014

Konik Maciuś i naturalna biżuteria

Oto Maciuś. Pierwszy konik w naszej stajni:)



Można wydać majątek na pierścionki i naszyjniki a można też wyjść na podwórko i tak się ładnie wystroić;)



Model i modelka byli bardzo niesubordynowani i zupełnie nie docenili projektanta. Biżuteria skończyła wdeptana w trawę;) Naprawdę zupełny brak szacunku dla artysty;)

niedziela, 16 listopada 2014

Boguś, Jacuś i antidotum na brzydką pogodę;)

Boguś



Jacuś



Pierwszy lek na jesienną szarugę to oczywiście książki:


A jak książki nie pomogą to można spróbować pysznej, domowej szarlotki:


Jak pierwszy i drugi sposób zawiedzie to można jeszcze powspominać ciepłe, słoneczne dni:


A jak już nic nie pomaga to pozostaje przyłożyć głowę do poduchy i uderzyć w kimono;)

czwartek, 13 listopada 2014

Tego posta nie powinno być...

Staramy się na blogu nie poruszać tak przykrych tematów jak ten, o którym będzie ten post. Ale nie mogłyśmy przejść nad tym do porządku dziennego. Ciągle o tym myślimy i rozmawiamy. I ciągle nam się nie mieści w głowie, że ktoś wpadł na taki okrutny i nieludzki pomysł. 

Akcja na FB



Skrót rozmowy z osobą, która zaczęła akcję na FB:


Petycja do podpisania dla tych, którym los bezdomnych zwierzaków nie jest obojętny:


Ludzie, którzy to wymyślili, nie mają serca. Naprawdę żyjemy w dzikim kraju. A tyle się mówi, że słabszym trzeba pomagać...

Każde wyrządzone zło wraca ze zdwojoną siłą...

Oliwa sprawiedliwa...

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe...

Kto mieczem wojuje...




środa, 12 listopada 2014

Gerald, Krzysio i miskanty

Gerald




Krzysio




W zeszłym roku posadziłyśmy miskanty. Niektóre naprawdę pięknie wyrosły. Teraz, kiedy zakwitły, wyglądają przepięknie.


środa, 5 listopada 2014

Filipek, Abe i Karlo

Filipek


Abe


Karlo


 Jakiś czas temu Polsoja wypuściła na rynek vege plastry. Było to duże zaskoczenie dla wszystkich którzy nie jedzą tradycyjnych serów. Szkoda, że te vege sery ładnie wyglądają ale tak sobie smakują. Mamy nadzieję, że Polsoja jeszcze popracuje nad smakiem. A na razie będziemy kupować przprzepyszne (poza tym do pizzy, który jest fuj) sery Violife. Nabyłyśmy też duże opakowanie czarnej soli. Jak robimy tofucznicę lub majonez to wali siarą w całym domu;) Za to żarełko wychodzi wyśmienite.


Ostatnio na blogu królowały kocie foty. Czas to zmienić. Oto "galasta" Emilka:


poniedziałek, 3 listopada 2014

Stefcio


Kiedy zobaczyłam te pokrojone warzywa nie mogłam się oprzeć żeby nie zrobić zdjęcia;)
Obiadek był pyszny.


Ponieważ dziś jest poniedziałek i wieczorem będzie kolejny odcinek TWD a nie mam żadnego szydełkowego potworka postraszę Was Rudasem;)

Uuuuuuuuuuuuuu


Boicie się? ;))))))))))))))))))))