sobota, 30 sierpnia 2014

Antosia i Iga czyli myszki dwie:)

Antosia


Iga


 U nas ciągle trwa lato. Słońce świeci i jest cieplutko. No, może trochę liście zaczynają się złocić. Proszę się przyjrzeć dobrze fotce poniżej bo w konarach czai się... No właśnie. Kto tam się czai?



Zaczęłam nowy haft. I już się nie mogę doczekać kiedy go skończę;) Ale nie dlatego, że się go źle haftuje tylko dlatego, że kolejny haft będę robiła nićmi DMC. Użyję tych nici po raz pierwszy i bardzo jestem ciekawa jaka będzie różnica. Zapas nici na cztery kolejne obrazki zrobiłam na wiosnę. Zobaczcie jak długo muszę czekać by wypróbować nici DMC. Chyba będę miała anielską cierpliwość;)

czwartek, 28 sierpnia 2014

Trąbalskie chłopaki;)

Wiktorek



Dorianek




Diabelskie pomidory nadal dojrzewają. Chyba niedługo wyjdą nam bokiem;) Ale póki co: każdy ma takie śniadanie jakie sobie wyhodował;) No dobra, z własnej uprawy są pomidory, szczypiorek, sałata i bazylia. Chleb i to co na nim ze sklepu.


U nas pogoda zepsuła się na wczorajsze popołudnie. A dziś znowu jest ładnie. Emilka to zgrabnie udowadnia;)

wtorek, 26 sierpnia 2014

Michaś i Gerwazy

Michaś



Gerwazy



Wróżyli, że będzie ładna pogoda i była:) 


Jako ogrodniczka z dwiema lewymi rękami muszę się pochwalić udaną fasolką. To już ostatni zbiór w tym roku. A fasolkę "robiłam" pierwszy raz i jestem bardzo zadowolona z efektu. W przyszłym roku też zrobię.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Haneczka



Dziś szaro, buro i ponuro ale wczorajszy dzień był taki:


Lusia potwierdza, że było pięknie;)


I nasza wczorajsza kolacja. Chciałam uwiecznić te diabelskie pomidory na konsumpcyjnym zdjęciu;) Tu w otoczeniu przepysznej tofucznicy i bagietki:



A jutro znowu ma być ładnie. Tak wróżą meteorolodzy;)

piątek, 22 sierpnia 2014

Koty, mnóstwo kotów;)

Fredzio

adoptowany



Karolek




Minio


Pinio


Ludzik


Kasia


Mogłam jeszcze zrobić zdjęcie kotów spod szafy ale oszczędzę Wam tego widoku;)))

wtorek, 19 sierpnia 2014

Areczek idzie na plażę

adoptowany

Psie harce:)




W tym roku po raz pierwszy wyhodowałam pomidory. Zdecydowałam się na koktajlowe bo są najprostsze w uprawie i odporne na różne zarazy. Pomidorki rozrosły się jak szalone. Mam w ogródku pomidorowy gaj. Posadziłam je za gęsto i niestety nie przycinałam bocznych pędów. Efekt jest taki, że do niektórych dojrzałych pomidorków trudno się dostać. Ale człowiek uczy się na błędach i w przyszłym roku lepiej się zajmę hodowlą tych maluchów;)


niedziela, 17 sierpnia 2014

Miśki

Krzysio


Sami


Dianka


Gigi


U nas dziś pogoda barowa. A co najlepiej robić kiedy robi się zimno? Pinio wie co;)