niedziela, 16 listopada 2014

Boguś, Jacuś i antidotum na brzydką pogodę;)

Boguś



Jacuś



Pierwszy lek na jesienną szarugę to oczywiście książki:


A jak książki nie pomogą to można spróbować pysznej, domowej szarlotki:


Jak pierwszy i drugi sposób zawiedzie to można jeszcze powspominać ciepłe, słoneczne dni:


A jak już nic nie pomaga to pozostaje przyłożyć głowę do poduchy i uderzyć w kimono;)

30 komentarzy:

  1. Misiaczki przystojniaczki, widzę, że już szykują się do zimy ;-) Uroczo wyglądają w tych szaliczkach. Jako antidotum na brzydką pogodę to preferuję ten pierwszy sposób :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko:) Książka jest dobra na wszystko:) Ale i kawałek szarlotki nie zaszkodzi;) No może biodrom;)

      Usuń
  2. Świetne misiaczki:) Nasz kot też teraz wiecej śpi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Nasze koty też teraz dużo siedzą w domu. Ale zimno jest to nic dziwnego.

      Usuń
  3. Śliczne misiaki :) a szarlotkę uwielbiam.Koteczki słodkie, korzystają z pogody. Książki jak widzę ciekawe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Eve:) Szarlotka to moje ulubione ciasto. Książki bardzo ciekawe. Tych, które mi się nie podobały nie zamieszczam żeby nikogo na minę nie wrzucić;)

      Usuń
    2. Oj szarlotka to tez moja ulubiona. Rozumiem ja też jak coś z książek polecam to jedynie to co mi się podobało.

      Usuń
  4. Ja strasznie tęsknię za słonkiem...zdjęcia cudowne, szydlaki, zwierzaki i ciacho:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie lubię taką ponurą pogodę bo nastraja do siedzenia w domu i dziergania;) Tylko bez tego deszczu.

      Usuń
  5. Misiaczki tak słodkie, że chciałoby się je porwać w ramiona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. misiaki oczywiście super, ja wybieram szarlotkę i jeszcze kawę z pianką i jeszcze dobrą książeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) O tak, kawka to jest to:)

      Usuń
  7. Bogus i Jacuś to antidotum na ponure i szare dni , książki , ciasto (dokładam jeszcze kawę), wspomnienia to codzienność !!! Hi hi hi ... Cudniaste chłopaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:))) Co do kawy to się zgadzam w stu procentach:)

      Usuń
  8. "Kaznodzieja" czytałam,bardzo dobry kryminał, a jeszcze się nie zawiodłam na tej autorce, więc chętnie sięgnę przy okazji po "Kamieniarza". Koty, słońce, szarlotka, same przyjemności dziś u Ciebie, a Jacusia i Bogusia dobrze zabezpieczyłaś przed zaziębieniem:))
    Zdjęcia do patrzenia na nie przez cały wieczór!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim sięgnęłam po te książki obejrzałam serial na ich postawie. Niechcący. Ale serial był super. A książki są super jeszcze bardziej. Co do przyjemności to trzeba sobie jakoś to życie umilać;)

      Usuń
  9. Cudne misie :-) I już doskonale przygotowane na nadchodzące mrozy :-)
    Piękne zdjęcia :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Boguś i Jacuś niby są do siebie podobni ale już na pierwszy rzut oka widać, że bardzo różnią się charakterami. Jacuś wygląda na potulnego i nieco nieśmiałego, z kolei Boguś to kawał łobuza. Obaj bardzo przypadli mi do serca.
    Pochwalę się jeszcze, że czytałam prawie wszystkie książki Lackberg (nie czytałam tylko "Zamieci śnieżnej").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Beva:) Mi jeszcze kilka książek Lackberg zostało do przeczytania. Ale w sumie to się cieszę, że mam je jeszcze przed sobą;)

      Usuń
  11. Que fofuras e a foto do gato genial.....beijos

    OdpowiedzUsuń
  12. Boguś fajny jest , bo w moich ulubionych kolorach !!! Kicia śliczna, ale jakoś boję się kotów... Książka na niepogodę jest zawsze dobra. Ja marzę właśnie, by przeczytać coś Camilli Lackberg. Pozdrawiam i całuski zostawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ulu:) Kotów nie trzeba się bać. Są słodkie i bardzo kochane. A kociego mruczenia nic nie zastąpi. Książki Lackberg polecam. Dobrze się je czyta.

      Usuń
  13. Misie w szalikach są super... rozumiem, ze to już wstępne przygotowania do zimy :) A koty rozkoszniaki... Ja bez książek też nie egzystuję, lubię popodglądać, co inni czytają..
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) U nas właśnie pada pierwszy w tym roku śnieg. Szaliki się więc przydadzą. Ja też lubię popoglądać co inni czytają. Ale to chyba zdrowe podglądactwo;)

      Usuń
  14. U mnie kimono nie pomaga, ale szarlotka jak najbardziej ;) Ewentualnie przytulanie do takich słodziaków, jak tu zawsze można oglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)