niedziela, 12 października 2014

2:0



Ale się wczoraj działo!!! Pierwsza połowa przebiegała jak zwykle. Aż się zastanawiałam czy oglądać drugą. Ale po pierwszym golu w drugiej połowie zaczęła się gra. Przy drugim golu to się tak z moją prywatną matką darłyśmy, że aż psy się przestraszyły;)

7 komentarzy:

  1. Ashko, nie wyobrażałam sobie, że jesteś fanką (aż taką) piłki nożnej (?). Od Ciebie się dowiaduję, że było 2:0 (dla PL, chyba), skoro się tak darłyście, że te biedne zwierzęta...;)

    Pozdrowienia dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie jestem fanem piłki kopanej, ale włączyłam telewizor już pod koniec pierwszej połowy i tam sobie gdzieś grał. Jednak po pierwszej bramce mój patriotyzm się odezwał i też nie było zbyt cicho. Hura !!!!! wygraliśmy. I dobrze. Pozdrawiam niedzielnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie oglądałam oczywiście, bo jakoś nie pałam miłością do tej dyscypliny, ale słyszałam, że sąsiedzi na pewno oglądali, bo darli się pewnie podobnie jak WY- pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie patrzyłam na mecz, ale gdy się dowiedziałam o cudzie na Narodowym, to obejrzałam wszystkie powtórki jak jakaś nawiedzona kibicka....... :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiem hurtowo bo bym się musiała powtarzać;) Wcale ale to wcale nie interesuję się piłką nożną. Mama akurat przyjechała i oglądała mecz. Ja się po paru minutach dosiadłam i tak zostałam. Jak się mecz ogląda w towarzystwie to jest świetna zabawa.I tak jak napisała Klimju nagle się w człowieku odezwał patriotyzm. I fart chciał, że mecz okazał się meczem historycznym. Może się skuszę na mecz ze Szkocją;) Ale samej to już nie będzie się tak dobrze oglądało. Bo we dwie to się tak za mamą nakręcałyśmy w drugiej połowie, że dobrze, że nie poszła nam żadna żyłka;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że się cieszysz :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. jest się z czego cieszyć 40 lat na to czekaliśmy :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)