wtorek, 26 sierpnia 2014

Michaś i Gerwazy

Michaś



Gerwazy



Wróżyli, że będzie ładna pogoda i była:) 


Jako ogrodniczka z dwiema lewymi rękami muszę się pochwalić udaną fasolką. To już ostatni zbiór w tym roku. A fasolkę "robiłam" pierwszy raz i jestem bardzo zadowolona z efektu. W przyszłym roku też zrobię.

31 komentarzy:

  1. A u nas od wczoraj pada deszcz...
    Śliczne misie w becikach :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też padało. A dziś, czyli w środę, znowu słońce. I tak w kratkę;) Za miłe słowa baaaaaardzo dziękuję:)

      Usuń
  2. Mogłabym te miśki oglądać w każdej ilości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam ogłoszenie: dodatkowe ręce kupię;) Dzięki Aguś:)

      Usuń
  3. jej ale słodkie - jak one uroczo wyglądają w tych becikach super :) zapasy na zimę jak mniemam ja zrobiłam raz i jak tak postała to się popsuła ;) cudne jest to zdjęcie z rozłożonymi skrzydłami :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko:) My na zimę nie robimy zapasów bo nie umiemy;) Fasolkę przejadłyśmy na świeżo. To zdjęcie z rozłożonymi skrzydłami to jedno na milion. Nie widziałam czy wyjdzie. Cykałam ptaszora ile się dało;)

      Usuń
  4. Misiaki piękne, Michaś ma piękne kolory i podoba mi się chyba najbardziej:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że misiaczki się podobają:)

      Usuń
  5. Słodkie misiaki, a fasolki gratuluje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Dobra była fasolka:)

      Usuń
  6. Pogoda ładna, ale zielone liście pomieszane już z lekko żółtymi. A te pierwsze zdjęcia u Ciebie, to przypominają wiosnę, beciki ze słodką zawartością od bociana... Gołębie zerkają z góry, a jeden to na pewno ma osobowość mnogą, a przynajmniej podwójną, bo robi za orła, super fotki! Fasolkę uwielbiam, ciągle się nią opycham, ale taką ze sklepu. W tym roku zapomniałam wsadzić ziarenka na grządkę... tak to bywa z nieogarniętą ogrodniczką:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też już się powoli robi jesiennie. Z tych ptaszorskich zdjęć to jestem bardzo dumna bo chyba pierwszy raz udało mi się zrobić z tak bliska i całkiem wyraźnie. My fasolkę też bardzo lubimy ale nie ma co ukrywać, że na jakiś czas nam się przejadła;) Nie ma co się dziwić, było jej tyle, że ze dwa razy miałyśmy obiad składający się tylko z fasoli;)

      Usuń
  7. o rany ale miałaś świetny pomysł z tymi betami :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Michaś i Gerwazy nie zmarzną na pewno. U mnie by się im dziś okrycia bardzo przydały, bo leje od rana i zimno. Gdyby co zawsze mogą się do kogoś przytulić, a chętnych znajdą bo są cudownie przystojni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też ciepło nie jest;) Dzięki za miłe słowa:)

      Usuń
  9. Michaś i Gerwazy boskie - do tego, te beciki - bomba :-) Wspaniała z Ciebie ogrodniczka - gratuluję plonów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwko:) Ogrodniczka ze mnie żadna. Uprawiam tylko to co w miarę samo wychodzi;) Na tych nawozach i innych odżywkach to się nie znam zupełnie i jakoś nie mam ciśnienia żeby to nadrobić. Co ma rosnąć to wyrośnie. A jak nie wyrośnie to w kolejnym roku nie posadzę;) Jestem ogrodnik-leń;)

      Usuń
  10. Ale słodkie misie. A w tych becikach wyglądają tak bezbronnie i niewinnie. Aż mam ochotę się nimi zaopiekować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się podobają:)

      Usuń
  11. Super wyglądają maleństwa w tych becikach :)
    U mnie niestety nieładnie, cały dzień pada i siąpi...
    Gratuluję fasolki, bardzo lubię taką...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ogromnie, że maluszki się spodobały i tyle miłych czytam na ich temat:) Za fasolkę dziękuję choć pewnie większe podziękowania należą się matce naturze;)

      Usuń
  12. Super są,bąbelki z wielkimi brzuszkami;)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudne misiaczki! pozdrawiam z kuźni upominków!

    OdpowiedzUsuń
  14. Misiaczki zawinięte jak mumie hihi ; )) , fajnie wyglądają w tych becikach :)
    U mnie pogoda już iście jesienna niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Urocze misiaczki! Pogody zazdroszczę, bo u mnie zimno i mokro :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo, przeoczyłam te misiole! Są cudowne - w sam raz na przyjaciela do szkoły, którego można przemycić w plecaku :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)