Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 28 lipca 2014

Bransoletki i alusiowe wakacje





Jak co roku Aluś przyjechał do nas na wakacje. Wywczasował się za wszystkie czasy;) Wypoczynek w towarzystwie trzech dziewcząt był miły ale chyba męczący bo wieczorami towarzystwo padało jak po pracy w kopalni;)


U Was też takie upały? Powinnam wkleić zdjęcie termometru ale, że robiłam to przez dwa ostatnie lata to w tym roku sobie odpuszczę. Temperatura jaka jest każdy widzi;) Psy trochę biegają ale koty to leżą porozciągane jak foki i uaktywniają się dopiero w nocy. Poza Piratkiem, który grzecznie wraca na noc do domu i śpi jak dziecko do samego rana:)

poniedziałek, 14 lipca 2014

Każdy ma jakiegoś bzika;)

Każdego od czasu do czasu dopadnie jakiś mały "bzik". Mi też się to przytrafiło. A zaczęło się bardzo niewinnie. W zeszłym roku w jednym z numerów CD-Action znalazła się gra Dead Island. Stwierdziłam, że zanim powiem, że nie podoba mi się ta gra to spróbuję w nią zagrać. Po kilku minutach pomyślałam, że nic z tego grania nie będzie. Ale po kolejnych wciągnęłam się na maksa. Grając piłam melisę i na tej melisie dotrwałam do końca gry;) To była moja pierwsza zombiarska gra więc nie było łatwo;)
Po jakimś czasie trafiłam na informację, że finał 4 sezonu The Walking Dead zgromadził gigantyczną widownię i na fali gry Dead Island stwierdziłam, że zobaczę "o co kaman". I znowu się wciągnęłam. Bzik osiągnął apogeum;) Nigdy mnie te tematy nie interesowały a tu proszę bardzo. Człowiek siedzi i ogląda te zombiaki. Nic więc dziwnego, że mój bzik wydał takie oto owoce:

adoptowany





Nie wiem czy to bzik stały czy tymczasowy;) Czas pokaże. A na wakacje pewnie kolejny raz wybiorę się na wyspę Banoi;)

Print Screen z gry Dead Island

Czy Was też czasami dopada "mały bzik"? 

piątek, 11 lipca 2014

środa, 9 lipca 2014

Słoniki

Jak nie miałam monitora to był internet. Jak mam monitor to nie ma internetu. Nie można mieć wszystkiego. Jeszcze by się człowiekowi w głowie pomieszało od nadmiaru dobra;)

A teraz tytułowe słoniki:

Edzio


Filipek


Zygmuś


Choineczki u nas pięknie rosną. Co roku się nie mogę nadziwić jaki mają przyrost. A jedna wreszcie "dostała" szyszek. Do tej pory szyszki były tylko na świerku.


A na  zakończenie ukończone kaczuszki. Skończyłam je już jakiś czas temu ale z wiadomych względów mogę pokazać dopiero teraz. Myślałam, że będzie mi się ten obrazek fajnie haftowało ale wcale tak nie było. Chyba dlatego, że oznaczenia brązów były tak do siebie podobne, że trudno mi było je zapamiętać i ciągle musiałam sprawdzać co i jak. Zwykle dość szybko zapamiętuję, który kolor jakie ma oznaczenie i nie muszę co chwilę zerkać do klucza. Ale na szczęście mam to już za sobą i teraz na tapecie mam cudnego słodziaka. Niedługo pokażę postępy.

sobota, 5 lipca 2014

Czesia, Kasia i truskawki:)

"Spsuty" monitor udał się do lekarza a ja muszę współpracować z jego skromnym zastępcą. Mały, bo mały ale ważne, że jest. Czas nadrobić blogowe zaległości.

Oto Czesia:




Sezon truskawkowy właśnie się kończy. U nas było tak:


I na zakończenie Kasia pod brzozą:)