czwartek, 3 kwietnia 2014

Melanżowe misie

Maciuś


Kazio


Książki Lisy Jackson polecam chociaż sama zrobię przerwę w zgłębianiu jej pisarstwa. Co za dużo to niezdrowo;) Ale jak człowiek jest pazerny i pożycza naraz tyle książek jednego autora to tak ma;)


A psie posłanie tradycyjnie okupowane przez kota:


To posłanie ma 110 x 90 cm. W sam raz dla malutkiego Ludzika;)))
Internet nadal nam szwankuje i mam straaaaaaaszne zaległości w odwiedzaniu Waszych blogów. W miarę dostępności netu staram się jednak to nadrabiać.

42 komentarze:

  1. Cudaśne miśki ;-) książki mogą być wciągające, a koty i psy masz rewelacyjne ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Książki wciągają jak czarna dziura;) Psy i koty faktycznie mam rewelka choć to nie moja zasługa;)

      Usuń
  2. Misie są śłiczne, te melanże bardzo fajne, a najfajniejsze są te ich krzywe nóżki.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Wcale nie było łatwo z tymi krzywymi nóżkami. Ciągle dopracowujemy schemat;)

      Usuń
  3. Słodziaki z Kazia i Maciusia. Misie jak zawsze są fantastyczne :-) A kotek bardzo zaradny jest - potrafi sobie zorganizować wygodne posłanie. Kto pierwszy ten lepszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam ogromnie:) U nas wszystkie koty takie cwane. Ciągle któryś okupuje posłanie Luśki;)

      Usuń
  4. Mnie się te misie kojarzą z niemowlętami, są takie śliczne i bezbronne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był zamysł. Żeby były bobasowe. Jeśli choć trochę się udało to bardzo się cieszymy:)

      Usuń
  5. Twoje misie mnie zawsze rozczulają.

    OdpowiedzUsuń
  6. O jakie cuda! Kazio przypadł mi bardziej do gustu ze względu na zestawienie kolorystyczne.:) A co sobie będzie kocurek żałował, jak posłanie puste stoi...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) To posłanie rzadko jest puste. Koty je nagminnie okupuję. Ale Lusi też się czasami uda skorzystać;)

      Usuń
  7. Wspaniałe misie :-) Szczególnie podoba mi się Kazio... ale to pewnie przez to imię ;-) Mój tato ma takie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przesłodkie misiaczki w swych melanżach , a i ten ostatni leniuszek uroczy ;)
    Oj zagłębiłaś się i to dość mocno w jednej autorce pewnie troszeczkę Cię przydusiła hihi ale mam nadzieję ,że czytadła dobre bo sobie ją zapisałam i kiedyś sięgnę :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że misiaczki się podobają:) Czytadła są dobre i naprawdę polecam. Ja przesadziłam z ilością książek jednej autorki. Ale na pewno jeszcze będą po nią sięgnę.

      Usuń
  9. Maciuś i Kazio to prawdziwe słodziaki! :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Miorki pierwsza klasa.. jak zawsze zresztą:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ashki, zrób takiego Rudaska, ale nie śpiącego, jak Kazio;).
    Pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym zrobiła ale ostatnio jestem niezadowolona z kocich uszu, które robię. I muszę wymyślić takie uszy żeby mi pasowały. Dlatego nie ma prawie szydełkowych kotków na blogu;)

      Usuń
  12. Wow, ale super!!! Zawsze mnie zadziwia jak te melanżowe włóczki świetnie układają się w całość tworzą rewelacyjny wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Takie melanżowe włóczki to fajna odskocznia od czystych kolorów:)

      Usuń
  13. ale super wyglądają te misiaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie i dziękuję:)

      Usuń
  14. Słodkie :) kotek też, mamy w domu takiego samego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Misiaczki prezentują się niesamowicie :) Kicia przeurocza :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Co do kota zgadzam się w 100%:)

      Usuń
  16. Znam jednego Maciusia, ale zdecydowanie nie jet taki słodki, jak Twój ! A Kaziu ... wygląda na Kazia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)