poniedziałek, 28 stycznia 2013

piątek, 25 stycznia 2013

Tak u nas dziś słonko szalało:)

Białas niestety w cieniu. Wyszedł na chwilę przed dom i zaraz czmychnął do ciepłej chaty. Aż dziwne bo przecież widać jaki ma zimowy kamuflaż ;)


To pewnie już ostatnie zimowe widoki.

niedziela, 20 stycznia 2013

Bobo

Bobas ma 20,5 cm wzrostu i powstał jako jedyny egzemplarz. Wzoru nie zapisałam i trochę się przy nim namęczyłam. Zwłaszcza  z nogami. Teraz mam na to inny patent ale póki co fazy na bobasy ani widu ani słychu;)

czwartek, 17 stycznia 2013

Czerwony Gulgol wychodzi z ukrycia;)

Tak wygląda Gulgol:

 Głodny Gulgol szuka jedzenia.

 Gulgole to pożeracze serc;) Więc kiedy taki Gulgol znajdzie jakieś porzucone serducho...

To zapewne je zje;)

A potem obliże paluchy. Raz...

Albo i dwa.

A najedzony Gulgol biega machając długopalczastymi łapami i wydaje charakterystyczne odgłosy "najedzenia" czyli: gul, gul, gul, gul.

A jak już się uspokoi to gęba mu się śmieje od ucha do ucha.

Takie są właśnie Gulgole:)

sobota, 12 stycznia 2013

Post zimowy

Napadało. A w zasadzie to naaaaaaaaaaaaapadało;)
Poszłyśmy z Lusią odśnieżyć drogę do bramy.  Kto odśnieżał ten odśnieżał. Bo na Luśkę to raczej liczyć nie mogłam...





A inni futerka grzali na parapecie:


Zima i już.





I pada nadal. Fota dosłownie sprzed kliku minut:


Ale przynajmniej się ładniej zrobiło bo na tę buro-szarzyznę to już się patrzeć nie dało. Niech napada co ma napadać, człowiek się trochę namorduje i sobie ścieżki odśnieży a potem niech trzyma tak do -3. Już bez opadów. To by była zima idealna;)