piątek, 29 listopada 2013

Miłoszek i śpiący Minio:)

adoptowany



To kuku na nosie to sprawka Rudego;)

22 komentarze:

  1. Jaki słodziak :) W sam raz przytulanka do zasypiania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny misio jak wszystkie Twoje maskoteczki. Wciąż się nie mogę na nie napatrzeć. Mężowi zawsze pokazuję Twoje posty, bo on też się tymi stworkami zachwyca:-) A kicia biedaczek...daj mu buziaka w ten poszarpany nosek:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak Ty to robisz, że Twoje misie są takie słodkie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkie :-) I misio i kiciuś :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ashko, kamizeleczka, och, sama taką chciałabym mieć;) i ten fontaź różowy pod szyjką;)
    Biedny, biedny Białasek - na nosku strasznie boli przecież!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, u nas taki podrapany nosio ma Gacek, Tośka go dręczy ostatnio ;-)
    Buziaczki dla Minika kochanego :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedny Minio... A misiaczek nieodmiennie wspaniały.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I znowu ... wszystko słodkie :D jak zwykle HEHE :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przesłodki misiaczek a i uroczy białasek :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie zgadzam się- ten jest uroooczy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Misio fajny, a teraz to ja bym tak najchętniej jak Twój kocio... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie "pokolorowałaś" Miłoszka! Taki łagodny jest i słodki...:)
    Śpiący Minio to cuuuudo, jakbym widziała mojego Kocurka!

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW! Ależ on jest cudny!!! Boskie są te Wasze misie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miłoszek przesłodki, jak i śpiący kotek - biedaczek mały...

    OdpowiedzUsuń
  15. Kociaki urocze tak samo jak misiaki

    OdpowiedzUsuń
  16. zakochałam sie w tych szydełkowych słodziaczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. dwa słodziaki:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)