Szukaj na tym blogu

środa, 23 października 2013

Dominik, słodkości i odrobina jesieni:)


Jakiś czas temu zrobiłyśmy mały zapas słodkości. Ponieważ do najbliższego Lidla mamy około 30 kilometrów, przy nadarzającej się okazji robimy większe słodkie zakupy. I aż się nie mogłam powstrzymać żeby tych pyszności nie obfocić. Na fotce widać pojedyncze egzemplarze ale oczywiście wszystko kupione razy kilka;) Mniammmmmmm:)))


I jeszcze jesień, która ciągle pięknie się trzyma:)

21 komentarzy:

  1. Widzę, że ten słodziak szykuje się już do zimy:)
    U mnie kolejny dzień leje:(
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...traigo
    ecos
    de
    la
    tarde
    callada
    en
    la
    mano
    y
    una
    vela
    de
    mi
    corazón
    para
    invitarte
    y
    darte
    este
    alma
    que
    viene
    para
    compartir
    contigo
    tu
    bello
    blog
    con
    un
    ramillete
    de
    oro
    y
    claveles
    dentro...


    desde mis
    HORAS ROTAS
    Y AULA DE PAZ


    COMPARTIENDO ILUSION
    ASHKI

    CON saludos de la luna al
    reflejarse en el mar de la
    poesía...




    ESPERO SEAN DE VUESTRO AGRADO EL POST POETIZADO DE ZOMBIS, EXCALIBUR, DJANGO, MASTER AND COMMANDER, LEYENDAS DE PASIÓN, BAILANDO CON LOBOS, THE ARTIST, TITANIC…

    José
    Ramón...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekaw, czy na długo wam starczy...;)) Dominik w czapce rozczulił mnie niemożebnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojejku, jaki słodziaczek w tej czapuni i szaliczku. Ja bardzo lubię produkty z Lidla.

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam te twoje misiulce! są tak fajnie zrobione:P piękny masz talent.. no i dużo fajnych pomysłów:P

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki słodki ten misiaczek i już prawie zimowy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alez on jest słodki!!! Jak zawsze z resztą. Wspaniałe sa te Wasz misie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dominik jest cudowny! Ma piękny kolor (skóry...? futerka...?) No i na szczęście już przygotowany na chłodniejsze dni :-)
    Zdjęcia jesieni cudowne.
    A słodkości... mniam... ale nie powinnam....
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te maskotki są zawsze takie dopracowane i śliczne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Misiak cudny (jak zwykle), a na słodkości to aż mi ślinka cieknie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój Mąż ma tak samo na imię i również jak sierotka wygląda w czapie :)
    Słodko :)
    Pięknego motyla złapałaś!

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pierwszy ogień słodycze , ach jak ja je lubię ! Chałwą chętnie bym się poczęstowała .Dominik fajny chłopak !

    OdpowiedzUsuń
  13. Dominik ma zdecydowanie zimowy wygląd.
    Też lubię chałwę :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki słodziutki ten Dominik :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Milusi ten Dominik :)) "Reklama" słodyczy bardzo słodka - lubię też !!! Ale jesień jest najcudowniejsza !!!!! Bawi kolorami, mami zapachem liści i porannej rosy, zaprasza słońcem na spacer... Buziaczki *)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczny misiaczek :))) hihi ale słodkie szaleństwo poczyniłaś ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie w domu też były przez pewien czas zapasy słodkości, ale przestałam jeść słodycze i zapasy zniknęły : )

    OdpowiedzUsuń
  18. Super Dominiś. Ja mam jednego w klasie - też słodziak :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. JAAAAKI SŁODZIUTEŃKI :)))) Uwielbiam takie maleństwa:)
    Jest śliczny i tak dokładny , zresztą jak i inne Twoje prace:)
    Ja zrobiłam kiedyś kilka takich maleństw (myszka, kotek, hello kity) ale nie ma porównania do Twoich, śWIETNE !!! Muszę kiedyś znów spróbować swoich sił może zacznie wychodzić lepiej?, ale wątpię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)