wtorek, 17 września 2013

Turturki, Kasia i biedna Emilka

Żółwiki mają około 11 cm długości.






Nie będzie w przyszłości małych Emilek. Muszę Wam powiedzieć, że upilnowanie psa z adhd to jest prawdziwy wyczyn. Za żadne skarby nie da sobie smarkula wytłumaczyć, że jest po operacji i nie może szaleć.

43 komentarze:

  1. Idę od początku: żółwiki rozkoszne i sympatyczne.
    Kasia - jak to Kasia, miss gracji i urody, stylu mogliby jej pozazdrościć światowej sławy projektanci mody.
    A Emilka dobrze, że przeszła operację, tak na pewno będzie lepiej dla niej i dla Was. Tak biednie wygląda z tym bandażem na łapce - specjalne buziaczki w pokłutą łapeczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wilddzik:))) U nas wszystkie zwierzaki przechodzą przez wiadomy zabieg. Szkoda, że muszą ale to jedna z form zapobiegania bezsensownemu rozmnażaniu zwierzaków a tym samym zapobiegania bezdomności. U Emi udało nam się to zrobić przed pierwszą cieczką więc ryzyko raka sutka spadło praktycznie do zera. Buziaczki przekazane:))) A bandaż już zdjęty.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że się podoba:)

      Usuń
  3. Żółwiki są rozkoszne. Normalnie człowiek nabiera szacunku, gdy patrzy na zdjęcia Kasi.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za żółwiki:) Jak byś zobaczyła jak Kaśka gania Emi albo Alusia... Można dostać ataku śmiechu. Ale w tych psach to szacun budzi. Nie wiem dlaczego ale pozostałe dwa psy uwielbia:)

      Usuń
  4. Cudne żółwiki :-)
    Super, że Emilka jest po operacji :-) I jak widzę, świetnie się czuje.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu:) Emilka czuje się nawet lepiej niż świetnie:)

      Usuń
  5. Żółwiki fajne, kocica prześliczna, a psinę głaskamy i prawie płaczemy, ale wiemy, że to dla jej dobra :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wszystkie miłe słowa dziękujemy pięknie:) Emi wygłaskana:) Nas też to kosztowało sporo stresu ale cieszymy się, że już po wszystkim:)

      Usuń
  6. Z Kaśki to prawdziwy tygrys. Przepiękny kot. Przytulaski dla EMilki.
    Żółwiki czarujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaśka jest też bardzo bojowa;) Emilka wyprzytulaskowana zgodnie z życzeniem:)

      Usuń
  7. Ależ słodziaki te żółwiki:) A piesio smutniałek...no fakt nie ma się z czego cieszyć .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kamino:) Emka najbardziej martwi się tym, że nie może szaleć. A energia to jej wyłazi nawet uszami;)

      Usuń
  8. Jakie śliczne te żółwiki! Ależ Ty masz pomysły na dzierganie:))
    Uściski dla zwierzyńca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Banda futer uściskana:)

      Usuń
  9. Żółwiki są pocieszne :)
    A upilnowanie zwierzaka w takiej sytuacji prawie nierealne. No bo jak wytłumaczyć, że nie wolno skakać i biegać? Trzeba pilnować i mieć oczy dookoła głowy.
    Pozdrawiam i cierpliwości życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza cierpliwość jest na wyczerpaniu;) Jeszcze tylko chwila i Emilka będzie mogła znowu szaleć. Normalnego psa da się jakoś upilnować ale taką bombę energetyczną to ciężko;)

      Usuń
  10. I bardzo dobrze, że nie będzie małych Emilek, bez względu na to, jak bardzo jest urocza. ;)
    Kiciuś przepiękne ma umaszczenie. Ja mówię, że umaszczenia kocie, to istne arcydzieła.
    A żółwiki cudowne. Masz zaczarowane ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komplementy:))) Też uważam, że to dobrze, że małych Emilek nie będzie. Szkoda, że takie zabiegi są koniecznie ale w takim świecie żyjemy.
      Myślę, że Kaśka jest dumna, że tak ładnie o niej piszesz:)))

      Usuń
  11. ŻÓŁWIK JEST CUDNY
    oj to miałaś urwanie ...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Żółwie są świetne... Super to wyszło :)
    Kiciuś wspaniały, a sunia chwilowo biedna, ale potem będzie lepiej...
    Wg mnie to jest jak najbardziej dobre podejście do zwierzaków...
    Pozdrawiam :-)
    Marille

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Marille:)
      Z Emką jest taki numer, że sama operacja to dla niej pikuś (tzn. Pan Pikuś;)). Najgorsze jest dla niej to, że nie może szaleć i bawić się z pozostałymi psami. A ona taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak bardzo chce;)
      U nas wszystkie zwierzaki są po takim zabiegu. Jest tyle zwierzęcej bezdomności i nieszczęścia, że nawet sobie nie wyobrażam innego podejścia. I cieszę się, że nie jesteśmy jedyne:)

      Usuń
  13. Żółwiki przefajne, moja imienniczka bardzo fotogeniczna, a Emilkę biedulkę ukochaj i wysmyraj za uszkami. Tak lepiej , kiedyś myślałam inaczej, teraz wiem już na pewno. Ne daj jej brykać, ale jest nadzieja,ze mimo wszystko zagoi się jak na psie, znaczy, pardon, na suczce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kaprysiu:) Emilka ukochana na tyle na ile się dała;) Weź i tego potwora utrzymaj na rękach;) Ja też kiedyś myślałam inaczej. Dziś wiem, że to jeden z podstawowych sposobów by zwierzaki się niepotrzebnie nie mnożyły. Jest też aspekt zdrowotny. Mniejsze ryzyko raka sutka, u Emci w zasadzie spadło do zera, i na pewno nie będzie miała ropomacicza. U nas dochodzi jeszcze jeden aspekt. Mamy same dziewczynki i gdyby tak wszystkie miały cieczkę to pod bramą byśmy miała tłumy kawalerów z całej wsi.

      Usuń
  14. Żółwiki są słodziutkie. Każdy kot ma "takie" spojrzenie, jak by go wszystko irytowało :-)
    Emilka wygląda identycznie jak mama mojego Helmuta:-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko:) Białas ma zwykle spojrzenie "na maślaka". Ale Kaśka faktycznie często chodzi poirytowana;)

      Usuń
  15. Słodziaki te Twoje "żółwiaki" ;) Pozdrowionka dla Emilki, niech szybko dochodzi do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. przesympatyczne te żółwiki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prześliczne żółwiki :))) Moja kulka też miała iść na zabieg ale jakieś mam opory hmmm wiosną ją pilnowałam ;) Podobno suczki spokojniejsze się robią - po fotce widać że dobrze zniosła zabieg :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U naszych dziewczyn nie zauważyłam żadnych zmian w charakterze. One mają spokój i my też. Są takimi wiecznymi szczeniakami:)

      Usuń
  18. Skorupki żółwiowe to mistrzostwo świata :) Proste i genialne.

    Nasza kotka domowa tez ostatnio operację podobna przeszła i nie bardzo się godziła z tym, że ma odpoczywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) Skorupiki to faktycznie banalna sprawa. Aż dziwne, że wcześniej na to nie wpadałam. Ale jak to się mówi: potrzeba matką wynalazku;)
      Trudno tym naszym zwierzakom wytłumaczyć, że to poważny zbieg i trzeba uważać. Nie daje się ani prośbą ani groźbą;)

      Usuń
  19. Kochane te żółwie:-) a dla Emilki buziaki;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za żółwiki:) Emilka wycałowana:)

      Usuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)