wtorek, 27 sierpnia 2013

Eteo broszki - kwadraty




I kolejny robal, którego nazwy również nie znam. Za to jest chyba więcej odmian tego stworzonka, bo spotykam też takie w wersji zielonej i brązowej.


I Minio, który jak widać zrobił małe postępy w eksploracji terenu;) Ale i tak robi wszystko by nie stawać na trawie;)


20 komentarzy:

  1. Bardzo oryginalne broszki. A kocurek jaki dostojny!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A w kocurka to diabeł wstąpił czyli instynkt mu się odezwał;)

      Usuń
  2. Śliczne broszki :-)
    Minio wie, co robi :-) Nie wiadomo, co się czai w trawie...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, w trawie są robale;) Na piasku pewnie też ale na piasku od razu je widać;)

      Usuń
  3. Aaach, ostatnio dużo broszek tworzysz :)) Piękne!
    Na robalach znam się średnio, odróżniam biedronkę od pszczoły, ale takie okazy to już po za moją robalową wiedzą są ;)
    Kicio niezmiennie pięknościowy :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba sobie przerwę od szydełka zrobić:) Ja też z odróżnianiem robali sobie nie radzę. Na szczęście blogowe koleżanki mi podpowiadają kto jest kto;)

      Usuń
  4. bardzo ciekawa kolorystyka, podoba mi się;p kiciak słodki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) Białas słodki tylko teraz zupełnie pochłonięty kocim życiem. A tak było cudnie jak sobie siedział w domu i ciągle się przytulał;)

      Usuń
  5. Ależ śmieszny ten kot, LOL :D

    Co do robala (no, ja mam jednak trochę fobię na większość robali), ponoć jak się go zgniecie, to strasznie cuchnie. Nie zachęcam bynajmniej do takich eksperymentów, ale tak słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginał wyjątkowy z tego Miniusia:) Ja się strasznie boję szerszeni. Ponieważ ptaki mi się zupełnie nie dają fotografować muszę się zadowolić robalami;)

      Usuń
  6. Ty się przyznaj, że specjalnie mu taką dróżkę bez trawy zrobiłaś! :D
    Broszki są oryginalne, a bransoletki - super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie placki bez trawy zostały po wylaniu tarasu. I okazały się bardzo przydatne;) W tym roku już raczej trawa w tych miejscach nie wyrośnie. Ciekawe co Minio zrobi w przyszłym roku.

      Usuń
  7. Bardzo podobają mi się niebieskie odcienie tej ostatniej broszki :-)
    A Minio przekochany, ucałuj go ode mnie. Swoją drogą, ta jego niechęć do trawy strasznie dziwna jest, koty zazwyczaj mają dokładnie odwrotnie. No ale nie od dziś wiemy, że co kot, to obyczaj ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za broszki:) Minia postaram się wycałować. Ostatnio jest bardzo zajęty;) Nawet sobie nie wyobrażasz jaki mamy z nim ubaw przez te jego odchylenia od normy. Pozostałe koty nie lubią trawy tylko jak jest mokro. Fajnie to wygląda jak wracają do domu i robią wszytko by iść "opłotkami":)

      Usuń
  8. Az się w głowie kręci od tych kolorów ! Robaczek , moim zdaniem to - wtyk straszyk - należący do pluskwiaków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za nazwę robala. Wygląda na to, że u nas same pluskwiaki są;) I pająki;)

      Usuń
  9. Że Boże, że broń- to nie były żadne wycieczki personalne, ale ja taka jakaś blondi wewnętrzna i nie do końca wiedziałam co z tymi kołami:)Teraz to kwadraty nie są już dla mnie zaskoczeniem!!! Pozdrawiam serdecznie- pięknie to wszystko wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że mi podpowiedziałaś:) Jakoś mi do głowy nie przyszło, żeby napisać "o co kaman". Niezbyt dobrze, to świadczy o moim rozumku:) Ale co tam, taki mi natura dała i muszę z tym żyć;)

      Usuń
  10. Pluskwiak jakiś . Jak go się niechcący rozgniecie, to paskudnie cuchnie, fuj. Pluskwiak brzydal , broszki piękności, ale Minio cudny niezwykle:) Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ piękny śnieżnobiały Minio :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)