czwartek, 4 lipca 2013

Szal-ok i wieczorne harce;)

Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta nasze malowanie. To jeden z tych nałogów który wcześniej czy później wraca. Cieniutkie pędzelki znowu poszły w ruch i powstały letnie i kolorowe broszki. Cała kolekcja ma nazwę Szal-ok czyli szaleństwo okręgów. Oto pierwsze egzemplarze o wymiarach 5 x 5 cm:













A wczorajszy wieczór wyglądał tak:







Komarów nie obfociłam;)

30 komentarzy:

  1. Jakie śliczne, kolorowe broszki :-) Cudne.
    Jak to się dzieje, ze Wasze koty wspaniale wychodzą na każdym zdjęciu...? szkoda, że ja nie mam tego daru :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu:) Nasze koty wspaniale wychodzą na kilku zdjęciach. Z "miliona", które napstrykam wybieram dwa czy trzy;) Większość to oczywiście koty w ruchu bo jak zaczynam się ustawiać do robienia zdjęć to one zaraz do mnie lecą;)

      Usuń
  2. Takie energetyczne wyszły- w sam raz na lato:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza to jabłuszko tak mi się letnio kojarzy:)

      Usuń
  3. Bardzo fajne kolory:P Zdjęcia piękne:P

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie szaleństwo z tymi wzorami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co w głowie to pod pędzelkiem;)

      Usuń
  5. Fajne kółeczka ! Zachwycają mnie zawsze twoje fotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) A ja ciągle mam tyle "ale" do tych moich fot;)

      Usuń
  6. Widzę że nie tylko ja mam potrzebę malowania :) Bardzo ciekawe wzory niezwykły efekt spotęgowany kolorem. Hipnotyzujące i bardzo przyciągające wzrok. A gdzie można je kupić bo się zakochałam w tym kwadracie dwukolorowym proszę o kontakt kamino70@gmail.com Pozdrawiam ciepluchno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ogromne:) Kontakt został nawiązany:)

      Usuń
  7. Świetne te broszki. tylko ja poproszę o zdjęcie z czymś, co by pokazało, jakiej są wielkości. U nas też wczoraj było na czerwono, a w dodatku komarów brak - ach, kocham wakacje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sylwka:) Masz rację, jak zwykle zapomniałam napisać jakie mają wymiary. Chętnie bym zrobiła foty broszek na ludziu ale nikt mi nie chce piersi do focenia użyczyć;)

      Usuń
    2. Zawsze możesz obok obiektu położyć coś dla porównania (monetę, pudełko zapałek). A jakby co, to ja pierś wypinam dumnie, wciągając brzuch ;-)

      Usuń
  8. Te broszki się ruszają!!! A przynajmniej okręgi jak się w nie chwilę dłużej popatrzy :-)

    Piękny zachód słońca. I wieczorne kotki na deser :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilddzik, bo to szaleństwo jest więc lepiej się za mocno nie wpatruj;) Jeszcze Ci się udzieli;)

      Usuń
  9. Pomysłowe i mają coś niesamowitego w sobie te broszki :)))
    Fajne harce kociaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne wzorki! Wcale nie wyglądają na ręcznie malowane. Tak perfekcyjnie wykonane!

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko jedyna, broszki ręcznie, ręcznie namalowane?! Piękne, jak zwykle Twoje zdjęcia przyrodnicze, zwłaszcza tej przyrody ogoniastej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Te broszki są obłędne! Jabłko mi się niezmiernie podoba. Super!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. no właśnie ja też kiedyś rozcierałam paluchami, ale zostawiałam wtedy tłuste plamy, bo przecież skóra ma (głupio to mówić ale tak jest) łój i naskórek który wydzielamy. Dlatego zainwestowałam w wiszery. Przed nimi rozcierałam zwykłymi wacikami do zmywania makijażu albo chusteczkami higienicznymi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wtedy, kiedy ja się rysowaniu oddawałam namiętnie, były już takie fajne wynalazki. Pamietam, że nawet gumka chlebowa nie zawsze była w sklepie dla plastyków. Takie to były czasy;)

      Usuń
  14. Boszzz, gdzie ja trafiłam. :P Celowo musiałam szybko zejść do starszego wpisu, żeby znaleźć się jak najdalej od tych potworów. Czy regularnie narażasz swoich czytelników na zawał takimi zdjęciami? :P

    A chciałam tylko zadać pytanie, dlaczego już nie rysujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam się tylko usprawiedliwić, że ostrzegałam;) Wiem, że są osoby które bardzo się boją pająków dlatego tytuł posta był ku przestrodze. A prawda jest taka, że przyroda mocno mnie fascynuje. Nawet takie brzydale. Chciałam jeszcze zrobić zdjęcie pająka w białych majtkach ale jak poszłam z aparatem to żadnego nie spotkałam. A jak pielę to ciągle się na nie natykam;)
      Dlaczego już nie rysuję? Nie wiem. Tak jakoś wyszło. W pewnym momencie pochłonęła mnie inna pasja. Czasami wracałam jeszcze do ołówka i farb ale to były krótkie epizody. Widocznie nie była to moja 100 % pasja. Tak sobie teraz myślę.

      Usuń
    2. Wiem, że pająki mogą bardzo fascynować, jeśli nie cierpi się na arachnofobię.
      Ja np. lubię myszy i dla mnie one są urocze, a różnie na nie ludzie reagują, czasem bardzo źle.

      A ta 100% pasja, to jaka, jeśli mogę wiedzieć? Mogę się domyślać na podstawie bloga, ale mogę się mylić.
      Ja chyba nie mam 100% pasji, bo niczemu nie umiem się oddać całkowicie. Od dzieciństwa coś tam rysowałam, potem próbowałam malować i ponoć byłam dobra, a jednak sztaluga robi głównie za wieszak i podstawę dla lustra.

      Usuń
    3. Ja wszelkie myszki i szczurki też bardzo lubię. Ostatnio taka mała siedziała pod poziomkami. Myszki są naprawdę urocze i zawsze mnie dziwi jak ktoś krzyczy na ich widok. Ale każdy ma prawo do własnych lęków.
      Ja mam tak samo, że ciągle mnie nosi i nie umiem się zdecydować co lubię najbardziej. W sumie to można lubić wiele rzeczy i mieć wiele pasji;) I tego się będę trzymać;)

      Usuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)