czwartek, 11 lipca 2013

Psia agroturystyka;)

Zanim przejdę do właściwego tematu chciałam napisać, że poprzedni post miał najwyższą liczbę unikalnych użytkowników odwiedzających ashkowego bloga w tym miesiącu;)  Niby nie lubimy pająków, boimy się, ale jednak ciągnie nas do tego dreszczyku emocji;)))))))))))))))

Wracając do głównego tematu to niniejszym donoszę, że przyjechał do nas na wakacje pewien chłopiec. Taki przystojny:


I tak się ładnie wczasuje:


Gospodarze nie żałują mu swojego towarzystwa:


Tylko Rudzielec nie może na Alusia patrzeć i robi wszytko by uniknąć spotkania z nim. A powinni być choć trochę solidarni, bo jednego i drugiego wyrzucono w tym samym miejscu.

Dziś Aluś ma dom i przyjeżdża sobie do nas na wakacje, ale kiedyś jego życie wyglądało tak:



Trudne miał chłopak początki. Żeby nie szokować nie zamieszczam fotki z pudełkiem, do którego zebrałam wyjęte z tego małego psa kleszcze. A było ich duuuuuuuuuuuuuużo. Biedak był tak zmęczony, że jak już się najadł to spał i spał i spał.... Choć minęły już trzy lata ciągle pamiętam te jego trudne początki. Dlaczego o tym piszę akurat teraz? O tym już niedługo.

14 komentarzy:

  1. Przystojniak z niego - rzeczywiście :) Mordeczka śliczna !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, bardzo przystojny. Czekam na ciąg dalszy opowieści.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny piesio :-) Od razu widać, że to mężczyzna...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny piesio;p fajne fotki:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że los się do niego uśmiechnął i ma psinka kochający dom:-) Urocze zwierzaki:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie bynajmniej nie pająki przyciągnęły na Twój blog. ;)

    Też kiedyś miałam psa, a właściwie suczkę, którą ktoś wywiózł i znalazła azyl na moim podwórzu. Była cudna. Ale musiałam znaleźć jej dom z powodu "niestabilności życiowej", tj częste przeprowadzki, etc. Na szczęście jest tam teraz traktowana jak księżniczka, lepiej nie mogła trafić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, Boże! Że też tak mało zwierzaków ma szczęście... do ludzi:( Aluś strasznie sympatycznie wygląda. Mam nadzieję, że zapomniał początek swego żywota. Choć kot, na przykład, wielu lat potrzebuje, aby się z traumy otrząsnąć, ale tak do końca szczęśliwy nigdy już nie jest:(

    Pozdrawiam Wasz dom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie zapomniał. Ma różne swoje "strachy" i one mu chyba zostaną do końca życia. Pomimo wszytko wydaję się, że jest szczęśliwy. Tak po psiemu.

      Usuń
  8. Przystojniak jak się patrzy! Miał chłopak szczęście, że znalazł dom...

    OdpowiedzUsuń
  9. oj wydaje mi się że widziałam go w uwaga hmmm śliczniutki jest.
    Strachy zostaną nasz piesek został przez nas odebrany takiemu lumpowi, był bity i ma złamany ogonek był taki brzydki ale miał miłość w oczyskach i wyrósł z niego piękny pies o cudownym sercu ale strachy zostały, jak zostaje sam to światło w jednym pomieszczeniu musi być, boi się jak ktoś krzyczy i piszczy. obecnie ma półtora roku i mimo tego że jest mu dobrze to czasem wychodzą jego strachy.

    OdpowiedzUsuń
  10. No niczego sobie przystojniaki ;) Moja kuleczka choć minął już rok jak jest z nami ciągle się boi - niezły był jej pierwszy właściciel, że taka nie ufna pozostała ....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)