sobota, 13 lipca 2013

Kiedy jedziemy na wakacje...

Co można zrobić z psem kiedy się jedzie na wakacje?
Można go zabrać ze sobą.
Można oddać do hoteliku.
Można poprosić przyjaciół lub rodzinę by się psiakiem zaopiekowali.
Można? Można.
Ale można też psa wyrzucić z samochodu... 

I to właśnie spotkało małą Emi. Dzieciak ma około 8 miesięcy i szczęście w nieszczęściu, że w całym ciągu samochodów, które ją mijały kiedy biegła za tymi, którzy ją porzucili, znalazł się nasz samochód. A oto Emi w całej krasie. Nie jest łatwo jej zrobić zdjęcie, bo z racji "szczylowego" wieku nie umie usiedzieć na miejscu.




A po wczorajszym głosowaniu w Sejmie wiemy już gdzie postawić krzyżyk w najbliższych wyborach

38 komentarzy:

  1. widać na ostatnim zdjęciu że bystrzacha :)
    tak wczorajszy dzień bardzo wpłynie na poglądy polityczne wielu..i dobrze bo w końcu może będzie lepiej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozrabiara z niej nieziemska. Reszta ma jej już trochę dosyć bo namolna jest jak mucha;)
      Stresowałam się tym głosowaniem przez ostatnie dni. I pomimo tego, że moim zdaniem porządni ludzie do polityki nie idą to cieszę się, że udało się nie zrobić kroku w tył w obronie praw zwierząt. Jeszcze pamiętam jak wchodziła ustawa o ochronie zwierząt. Też było wtedy ciężko i nie wszystkie zapisy były i są takie jak trzeba. Ale to i tak duży krok.

      Usuń
    2. U mnie w rodzinie psy to jak członkowie rodziny, a może nawet lepiej, są mega rozpieszczane, ale o dziwo są też bardzo posłuszne. Chyba czują tą naszą wielką miłość i nie chcą nas zawieść ;) nie wyobrażam sobie już życia bez nich, te łobuzy wiedzą kiedy jak mi źle i za wszelką cenę chcą mnie rozweselić... Oh jakie one są cwane i uczuciowe... Dlatego krew mnie zalewa i od razu mi łzy same wypływają jak słyszę o takich przypadkach jak ty opisałaś.

      Ale na pewno u Ciebie jej będzie dobrze, miała szczęście w nieszczęściu, jednak nie każdy psiak tak ma :(

      Usuń
  2. Kurcze, aż się popłakałam :(
    Tym bardziej, że jest podobna do Maksia z mojego rodzinnego domu, którego mamy ze schroniska...
    A naszą Lunkę, nawet jak gdzieś na 1 dzień jedziemy to zostawiamy u rodziny bądź sąsiadów, a jak akurat wszyscy mają inne plany to my nasze zmieniamy.
    I zgadzam się z Tobą, jeśli ktoś chce to znajdzie opiekę dla swojego czworonoga na czas wyjazdu. Trzeba tylko chcieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko nie musisz płakać. Na szczęście nic jej się nie stało. Jest pełna życia, zdrowa (wczoraj byliśmy u lekarza) i mam nadzieję, że zapomni o tym co ją spotkało. A chodzi za człowiekiem krok w krok. I jak się przytula. Foty nie oddają jej słodyczy. Nawet dziś stwierdziliśmy, że jest niefotogeniczna bo na żywo wygląda dużo ładniej.
      Ja sobie nawet nie mogę wyobrazić, że wakacje mogą być ważniejsze od losu własnego psa. Ale każdy ma swoje priorytety. Byli opiekunowie Emi pokazali co jest dla nich najważniejsze. Smutne ale prawdziwe.

      Usuń
  3. Jaka śliczna... I te "cielaczkowe" oczka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymi oczami to ona potrafi chwycić za serce:)

      Usuń
  4. Dzięki Bogu są na tym świecie nie tylko potwory, ale tez ludzie o wielkim sercu! Psinka na pewno się odwdzięczy miłością:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie odwdzięcza się rozrabianiem;)

      Usuń
  5. Śliczny nowy mieszkaniec Waszego domu :-) Nie będę wypowiadała się na temat byłych właścicieli Waszego psia, bo cisną mi się na klawisze same niecenzuralne słowa...
    Moja suka, jak nie możemy zabrać ją ze sobą - zostaje u mojego taty. Tylko zawsze na dzień przed naszym powrotem ucieka od "dziadka - ciemiężcy" do moich teściów :-) W tamtym roku prowadziłam akcję poszukiwawczą z Czorsztyna :-) Nie wiem, jak ona to robi... ale na szczęście dzieli ich tylko kilometr.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie próbuję przytoczyć tego co padło z naszych usta. Same pikania by były. Wasza Ruda pewnie się nie może doczekać kiedyś wrócicie i woli sama wcześniej wyjść Was poszukać;)

      Usuń
  6. Ashko, jakie wakacje? Musiałabym mieć mikrobus co najmniej (ale nie mam :).
    Zresztą nasze zwierzaki i tak cały rok czują się jak na urlopie. I w ogóle o nas się nie martwią ;)

    Wasz nowy członek rodziny, a raczej członka ;) zapowiada się na prawdziwego przyjaciela wszystkich domowników.

    A co do głosowania, to zastanawiam się ile było w tym rzeczywistego humanitaryzmu, a ile chęci 'dokopania' przeciwnikowi politycznemu? Ale i tak dobrze, że zakaz utrzymany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, my też od wielu lat obywamy się bez wakacji. Ale taki nasz wybór. I nasze stadko też się pewnie nie martwi naszym wypoczynkiem;)
      Nowa jest upierdliwa;) Kaśka już ją ustawiła i mała omija ją wielkim łukiem. Za to Rudy nie może na nią patrzeć tak jak na Alusia. Mam nadzieję, że to się zmieni bo trochę mnie to martwi.

      Ja się w sumie nie spodziewałam, że któryś z posłów będzie się kierował humanitaryzmem. Liczyłam, że albo wezmą pod uwagę wyniki badania opinii publicznej albo właśnie zrobią "na przekór" obecnie rządzącym ... (nie będę pisać niecenzuralnych słów). Ważne, że się nie cofnęliśmy w tej istotnej sprawie. A środki są tym razem mniej ważne.

      Usuń
  7. ojej.. z samochodu;/
    Śliczny piesek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie wpadli na pomysł żeby ją w lesie przywiązać.

      Usuń
  8. biedak :( ale ludzie są...
    dobrze że do Was trafił

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie im więcej oglądam programów i czytam prasy na temat tego co się dzieje na świecie i w naszym kraju to coraz częściej myślę, że to jest właśnie typowo ludzkie:(

      Usuń
  9. Ale miał szczęście , że na Was trafił ten uroczy szczeniak...:) Dobrze wiedzieć, że dobrzy ludzie jeszcze istnieją :)
    I dobrze, że zakaz utrzymany:)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zawsze mamy takie rogate szczęście;) Dziś wyczytałam, że kalemba nie daje za wygraną. Żałosny człowiek.

      Usuń
  10. Nie wiem jak można porzucić takie kochane i ufne stworzenie :((
    Dobrze że na Was trafiła w tym całym nieszczęściu :-)
    Cudna jest !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem. Jest naprawdę słodka choć upierdliwa;)

      Usuń
  11. Śliczna mordzia :)) Dobrze, że trafiła do Was :)) Teraz może już być bezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest bezpieczna ale my mniej;) Wulkan energii:)))

      Usuń
  12. Śliczna psia dziewczynka :) I to spojrzenie...
    U nas mieszka Lucek ze schroniska - malutki piesek po przejściach ale z serduchem ogromnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te schroniskowe psiaki są najcudniejsze. Całusy dla Lucka:)

      Usuń
  13. Ale sk......syny!!!!
    Mała czarnula u Was na stałe czy na tymczasowanie? Śliczne ma ślepka. Jak Twoje psie panienki na nią reagują? A kotki?
    Głosowanie też śledziłam, w życiu nie oddam głosu na osobę, która jest za takim bestialstwem, usprawiedliwianym religią. Dobrze czuć, że nie jesteśmy mniejszością :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie ma tymczasów. Po jednym dniu się przywiązujemy:) Choć oczywiście ogłoszenia sprawdzamy. Tak na wszelki wypadek. Ale lekarka też potwierdziła naszą wersję. Z psami mała się w miarę dogadała. Z jedną suczką jeszcze sobie układa stosunki ale myślę, że z czasem się dotrą. Niedługo pokażę foty jak teraz wygląda nasze stadko:) Z kotami to pewnie potrwa trochę dłużej. Białas to ma wszytko w poważaniu i nowa go tylko wącha. Kaśka robi za strażnika domu i tak ustawiła gówniarę, że ta omija ją szerokim łukiem. Z Rudym jest trudnej bo on jak się zafiksuje to ciężko go "odfiksować". Ale liczymy na to, że będzie ok.
      Szkoda, że jedna z tych mniejszości, które tak głośno krzyczą jaka to im się teraz dzieje krzywda, nie wzięła przykładu z Isaaca Singera. Ale nie oszukujmy się tu chodzi tylko o kasę.

      Usuń
  14. Jak się mówi o humanitarnym podejściu do zwierząt, to sądzę, że może lepiej żebyśmy swoje zachowanie trochę "zezwierzęcyli", bo będzie ono bardziej normalne niż prezentujemy obecnie w stosunku do innych stworzeń. Zwierzęta są chyba bardziej "ludzkie" niż my, jeśli "ludzkie" ma oznaczać "dobre". Ludzie są chyba najgorszymi zwierzętami na tym świecie.
    A tak w ogóle to fajnie, że psinie się udało i trafiła do Was :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, mam dokładnie takie samo zdanie. I to samo odczucie. Ani dla zwierząt ani dla ludzi nie jesteśmy dobrzy. Takich potworności jakie czyni człowiek nie robi żaden zwierzak. Ja nieustannie się wstydzę, że należę do gatunku homo sapiens. Jak słyszę stwierdzenie, że ktoś postępuje jak zwierzę albo bydlę to sobie myślę: serio? A może właśnie jak człowiek?
      Emi chyba też się cieszy, że u nas jest i włazi nam nieustannie na głowę;)

      Usuń
  15. Zapraszam po wyróżnienie.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak widzę tych wyrzucających z jadącego auta, topiących, przywiązujących w lesie do drzewa... to mnie krew zalewa! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też. I szlag trafia dodatkowo.

      Usuń
  17. Szczęście miała kruszyna, że akurat to Wy tamtędy jechaliście! Jesteście Ludźmi przez duże "L", niestety, wciąż takich jest za mało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dziś już by jej nie było. Mam wrażenie, że wyrzucanie zwierząt latem stało się polskim obyczajem przedwakacyjnym. Myślę, że nikt kto podpisał się pod tym postem nie zostawiłby małej na ulicy więc na szczęście trochę nas jest. A tymczasem kruszyna rozrabia na całego:)

      Usuń
  18. ja pie.... takich to za jaja powiesić!!! brak słów a przeklinać nie wolno...
    śliczniutki , miał szczęście że trafił na was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem odczepić i zrobić to jeszcze raz. Słodka jest to prawda i tak samo upierdliwa jak słodka;)

      Usuń
  19. Takie postępowanie ZAWSZE będzie mnie zdumiewać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)