czwartek, 20 czerwca 2013

Syrenki po liftingu;)

Wiem, że prawie wszyscy lubią upały. I nawet na nie czekają. My jakoś nie możemy się przekonać do 30 stopni na termometrze. Ale jak się nie ma co się lubi, to się znosi to co daje natura:)))) I nie ma co marudzić tylko trzeba się zebrać w sobie i opublikować nowy post;)
Syrenki mi łaziły po głowie chyba ze dwa lata. Niedawno pokazałam co z tego "łażenia" wyszło. Wzór opracowany i zapisany. Ale żeby tradycji stało się zadość to musiałam coś pozmieniać. I tak oto prezentują się syrenki w najnowszej wersji:

Zuzia




Iten



Lepiej czy gorzej?

Może i żar się leje z nieba ale są truskawki:) O, takie piękne:)))


Jedni marudzą, że gorąco a inni łapią heban;)


Za radą Kaprysi zapisałam się jakiś czas temu do biblioteki. I zawsze wychodzę ze stertą książek pod pachą. A potem czytam nocami, żeby za długo książek nie przetrzymywać. Tym razem byłam rozsądna i wzięłam tylko dwie. Ale łapska mnie świerzbiły, żeby capnąć jeszcze jedną;)



Jest co robić:) 

50 komentarzy:

  1. Syrenki śliczne ! Niewielka różnica między tymi wcześniejszymi. Chyba ogon jakoś tak dopracowany bardziej... i te nowsze jakieś takie bardziej niegrzeczne chyba :)) Buziaki *))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu, trafiłaś w dziesiątkę. Ogon jest dłuższy, ma takie niby łuski i zupełnie nową płetwę. I generalnie taki bardziej "zginalski" jest. Na pewno są bardziej niegrzeczne bo mogą ogonami machać na lewo i prawo;)

      Usuń
  2. Ja mam pytanie, czy ty sama wymyslasz te wzory na "pamperki" czy korzystasz z gotowców?
    Pozdrawiam
    ollart

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam sprawdzić co znaczy "pamperek";) Ale już wiem:) Wszystkie są autorskie. Nie korzystam z gotowców nawet jak są piękne bo tak mi się jakoś wydaje, że własny pomysł to jednak własny:)))

      Usuń
    2. To podziwiam za wyczucie, jak znam zycie moje wyszłyby koślawe. Tym bardziej ze umnie dopiero początki jeśli o szydełko.

      Usuń
  3. Są świetne! :) Jestem pod wrażeniem, to chyba już standard :):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne te syrenki. na truskawki mi smaka narobiłaś;p uwielbiam je;p kociaka i ciebie pozdrawiam;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedz truskawy póki są:) Zaraz będzie po wszystkim;) Szkoda, że truskawki są tak krótko.

      Usuń
  5. Śliczne syrenki ! Wróciłam obejrzeć te wcześniejsze , troszkę różnią się . Obecne fajnie wyglądają z ogonem zrobionym słupkami , a włosy - rewelacja ! Nigdy nie potrafiłam zrobić fryzury moim aniołkom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Ja z w włosami też mam ciągle problemy wiec mocno się cieszę, że te które robię teraz podobają Ci się:)

      Usuń
  6. A biuścik??? Jeszcze biuścik nieprzyzwoity się syrenom należy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi im urosnąć bo to małolaty są;)

      Usuń
  7. Opalający się kot...Wymiękłam. Muszę zdjęcie mojego zamieścić.:)A syrenki są takie cudne, że och.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty teraz siedzą najczęściej w cieniu. W którym jest zresztą 30 stopni;) Dziękuję za miłe słowa o syrenkach:)

      Usuń
  8. Moim zdaniem ta wersja rybich ogonków jest znacznie lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Syrenki obledne! A upalow tez nie lubie i ciesze sie jak 20 stopni tylko jest i nie wiecej:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haniu:) Mi też 20 stopni wystarczy;)

      Usuń
  10. świetna jest !!! a wzór udostępniasz gdzieś???


    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) Wzoru nie udostępniam.

      Usuń
  11. Śliczne syrenki :) Ja w sumie lubię upał tzn. wolę na pewno niż 20 stopniowe mrozy, albo deszcze i chlapy. Truskawki mamy piękne dzięki tej pogodzie to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Truskawki trzeba jeść na potęgę. Póki są:)

      Usuń
  12. Miodzio - syrenki, truskawki, kocio :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeżeli o m,nie chodzi to obstawiam tą pierwszą-przemawia do mnie zdecydowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Syrenki wyglądają świetnie :)Truskawki też, a kocio rewelacyjnie się opala...
    Z książkami mam to samo. Zawsze biorę dużo, a potem mi czas gdzieś się traci... Taki szop-czytacz jestem...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie szopie-czytaczu:))) Bardzo mi się spodobało to określenie:)

      Usuń
  15. Ale piękności!!! Wspaniałe są te Wasze syrenki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Syrenki (tym razem nie blondyneczki) świetne :-)
    Co do upałów - zgadzam się w 100 % - ledwie łażę w taką pogodę, tylko bym spała w cieniu i chłodzie (najlepiej byłoby mieć piwniczkę ziemiankę ;-)))
    Truskawki zrobiły mi smaka, jutro muszę wybrać się na targ.
    Lepiej żeby różowy nosek rudego łobuza pozostał różowy i się nie opalał, taki jest zdecydowanie ładniejszy, zresztą rudzi zwykle mają jasną karnację i opalanie im nie służy ;-)
    Miłej lekturki, pozdrawiam serdecznie (z językiem na brodzie) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś jest jeszcze gorzej z tą pogodą. Ja też wszytko robię na 20 procent. A może nawet i to nie;) Koty na szczęście siedzą sobie w cieniu pod malinami i dzikim bzem. Wyłażą tylko na jedzenie, wc i jak nas zobaczą na podwórku. Leniuchy jedne;)

      Usuń
  17. Obie syrenki cudne, poprzednia wersja tę bardzo ładna :) Fantastyczny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) W sumie makijaż odważny jak na małolaty;)

      Usuń
  18. Mnie się wszystkie wersje syrenek podobają! Zachwycam się pięknie wykonanymi płetwami ogonowymi :) Prawdziwy majstersztyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Edytko:) Jak się zerknie na wszystkie syrenki to widać jak pomysł na płetwę ewoluował. Dopiero teraz jestem z płetwy zadowolona.

      Usuń
  19. Mi się podobają i te i poprzednie. Ciężko wybrać. Milusinki z poprzednich postów też przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
  20. Que preciosa eu amei essa pequena criatura.beijos.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ashko, te kwiaty w syrenich włosach! Ty chyba samą siebie chcesz prześcignąć?!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zuzia zachwycająca. Choć i Iten nic nie brakuje, ale jednak ten zielony ogonek bardziej do mnie przemawia. Ja właśnie wczoraj i dziś dostałam książki (awansem na urodziny), ale z bilblioteki również korzystam - teraz muszę gnać po lekturę dla dzieci, co by się przygotować zawodowo na wrzesień (bo dostałam Zerówkę - hura, hura !)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sylwka:) Zerówka chyba najfajniejsza, prawda?

      Usuń
    2. Pewnie - dzieci jeszcze wdzięczne i baaardzo kreatywne. A ja mam nadzieję doprowadzić swoje do końca trzeciej klasy :-)

      Usuń
  23. Syrenki powinny wrócić, są ekstra!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)