poniedziałek, 3 czerwca 2013

Był sobie weekend...

Pogoda była w kratkę. Raz słońce, raz deszcz. A zdarzył się i grad. Ale w związku z tym, że miałyśmy gości i można było rozegrać kilka scrabblowych partyjek, pogoda była nam niestraszna;)


I jak zawsze byłam pierwsza. Od końca;))) 
Pozdrawiam Wilddzikową ekipę scrabblową bo początek tego wpisu jest mocno, a nawet bardzo mocno zainspirowany postem z "Domku dla kotów i ludzi" :)))

Jeden z naszych gości systematycznie uprawiał jogging i relaksował się na trawce.


W damskim towarzystwie oczywiście;)


Moje krosno zostało lekko zmodyfikowane i teraz dużo łatwiej się haftuje.


A skoro o krośnie mowa to pokażę postępy w hafcie:


Nie mogło też zabraknąć przyjemności kulinarnych. Jeśli trudno jest kupić majonez który się jada to co się robi? Robi się go samemu;) I to właśnie zrobiłyśmy. No dobra, jedna zrobiła. Nie ja;) 
Jak już jest gotowy majonez to trzeba zrobić czary-mary i jest pyszna sałatka:


Nie tylko się obijaliśmy oczywiście. Tata zrobił ogrodzenie do mojego warzywnego ogródka. I choć ogrodzenie jest super to fot nie będzie żeby nie było widać jaką jestem dyletantką w kwestii uprawy warzyw;) Przesadziłyśmy kwiatki i uporządkowałyśmy cześć miskantów bo trudno się dookoła nich kosi trawę i trzeba to robić ręcznie. Generalnie odbywały się u nas roboty ziemne;)

Tradycyjnie nie mogłam się oprzeć i zapamiętałam w jpgach przydomową przyrodę:




Szydełka miały wolne i cały weekend przespały;)
A u Was było miło?

28 komentarzy:

  1. Cudne zdjęcia :-) Mile spędzony weekend :-)
    A u mnie tradycyjnie pod górkę... W piątek i sobotę nie miałam wody w domu. Jakoś nie potrafię żyć bez niej.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale się nie dziwię. Ja też bez wody nie potrafię. U nas nie było wody w sobotę przez cześć dnia. Na szczęście zawsze mamy baniaczki z wodą na zapas. Ale wiadomo, że to nie to samo.

      Usuń
  2. No u nas pogoda też nieciekawa... ciągle pada, ale mam nadzieję, że w końcu się poprawi. cudne zdjęcia:) Niesamowity talent masz... i cierpliwość... bo do takich rzeczy to ważne chyba, nie? Może ja kiedyś zacznę się tym interesować, bardzo mi się podobają twoje prace:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) Ja z natury jestem raczej niecierpliwa więc w sumie nie wiem czy to jest potrzebne do szydełka i haftu. A może tylko wtedy moja niecierpliwość siedzi cicho;) Warto spróbować i szydełkowania i haftu bo to naprawdę wciąga i daje dużo frajdy:)

      Usuń
  3. W niedzielę też wyciągnęłam scrabble. Nieużywane chyba z 10 lat :). I tylu ślimaków na niedużej powierzchni działkowego podwórka (dość zarośnięte, bo dawno nie odwiedzane) to ja jeszcze nigdy nie widziałam. Były wszędzie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas nie ma ślimaków;) Szkoda bo bym mogła im fotki porobić. Przynajmniej by mi tak szybko nie uciekały jak reszta stworzeń;)

      Usuń
  4. Przepiękna '' BAJECZKA '' Twoim krośnie.....

    OdpowiedzUsuń
  5. Było miło, bo pogoda dopisała.W scrable tez czasem gramy. Fajna zabawa; odświeżająca szare komórki:)).
    Haft, to zapowiadające się małe arcydzieło!Chyba jednak duże arcydzieło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie od tej gry to głowa rozbolała;) Chyba mi się nie tylko odświeżyły szare komórki ale i przegrzały;) Za miłe słowa o hafcie dziękuję:) Mam nadzieję, że przy kolejnym nie popełnię tylko błędów co przy tym;)

      Usuń
  6. Miło, ale mokro:) U mnie znaczy na działce:) Kocham scrabble, a nie mam z kim grać. Lesio nie umie. Jeszcze. Haft cudny. Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lesio na pewno zna inne fajne gry;) My też gramy tylko jak cała rodzina jest w komplecie. Trzeba by jakiś zlot wyposzczonych scrabblowców zorganizować;)

      Usuń
  7. Zabawa w scrable - super sprawa ,zarówno na pogodę jak i na deszcz . Fotki rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna tylko męcząca czasami;) Zwłaszcza jak jedna z zawodniczek nie tylko kombinuje jak zdobyć najwięcej punktów ale jak utrudnić życie na planszy innym uczestnikom;) Weź i graj z takim gremlinem;)

      Usuń
  8. Cudne zdjęcia !!! Haft - iście niebiański !!! Jest się czym chwalić, naprawdę... I majonezu też bym chciała takiego - dawno nie robiłam. Może to czas , by wrócić ... Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ulu:) Tak mnie już korci kolejny haft, że nie mogę się doczekać kiedy ten skończę;) Majonez bez jaj więc pewne nie każdemu by smakował. Za to robiony w domu więc z dodatkową porcją pozytywnej energii:)) Pozdrawiam mocno:)

      Usuń
  9. No proszę - bardzo intensywnie i ciekawie spędzony weekend. Scrabli zazdroszczę - u mnie nie ma chętnych do gry, niestety :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie też było pracowicie:) W scrabble można jeszcze grać przez neta. Chociaż to zupełnie co innego. Ale przynajmniej jakaś namiastka.

      Usuń
  10. Ile się u Ciebie dzieje. W scrable tez czasem gramy, albo w szachy. Mnie ta pogoda dobija, ale cóż mam tyle zajęć..W dodatku uczyć się muszę więc ten deszcz to chyba specjalnie dla mnie pada ;) co by mnie nie kusiło się gdzieś włóczyć. Haft imponujący i piękny :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do nauki pogoda jest faktycznie idealna. Jak dla mnie to by mogło padać codziennie, z godzinkę, najlepiej wieczorem. To bym nic nie musiała podlewać;) A takie padanie cały dzień prawie to do bani totalnie. I jeszcze te burze. Nic, tylko włączam i wyłączam listwę od kompa. W zeszłym roku mi się spaliła w trakcie burzy więc teraz nie ryzykuję. Dzięki za miłe słowa na temat haftu. Tyle błędów przy nim zrobiłam (co prawda traktuję to jako rozruch), że aż mi głupio jak mnie tak wszyscy chwalą;)

      Usuń
  11. Ależ cudo powstaje na Twoim krośnie:) Z chęcią bym dołączyła do partyjki scrabli:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu:) Ujawnił nam się kolejny scrabblowiec:)

      Usuń
  12. Przez Ciebie idę nurkować do lodówki :P
    Masz cudowny ogród :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz przeze mnie;) Jakoś mi na razie kwiatki nie chcą za bardzo kwitnąć. Ale jest baaaardzo zielono:)

      Usuń
  13. Miło mi, że byłam inspiracją :-) Ale uświadomiłaś mi, że dawno nie grałam w scrabble, jakoś schowaliśmy je gdy zima się skończyła. Muszę powiedzieć, że po Twoim wpisie znów nabrałam ochoty ;-) Czyli chyba będziemy się wzajemnie inspirować :-)
    Śliczne psi gość, rezydentka wydaje się nim zachwycona :-) Tak jak ja Twoim haftem, ach i och! Już coraz bliżej do końca. Serdecznie pozdrawiam i życzę wreszcie scrabblowej wygranej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygram w scrabble jak znajdę jelenia, który będzie w nie grał pierwszy raz;) Haft się kończy. Powoli bo przyniosłam z biblioteki stertę książek i dwa nałogi u mnie walczą mocno ze sobą;)

      Usuń
  14. O jakie miłe i urocze spędzenie czasu , kwiatuszki śliczne i hafcik uroczy powstaje :))) hihi to ja cierpliwie czekam na miskanty - wszystkie żeby nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twój haft to dopiero ĆOŚ!
    Taki ogromny! ja nie mam aż tyle cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)