wtorek, 28 maja 2013

Syreneczki - blondyneczki;)

Pozostając w wodnym klimacie i w odpowiedzi na to co dzieje się za oknem narodziły się morskie dziewczęta:

Asia



Małgosia





Nina



A żeby sobie humor poprawić taki skonsumuję dziś obiad:


Trzy dni pod rząd mogę jeść taki zestaw i wcale nie mam dość. Rozsądek bierze górę. Chociaż, czy ktoś widział kiedyś rozsądek? A jak go nie widać to może nie ma co się przejmować?;)))

Dziś, z kocim pozdrowieniem, lansuje się Minik:)

41 komentarzy:

  1. Ślicznoty, smakowity obiadek i piękne kocisko - czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasteczka w każdej możliwej formie zawsze chętnie przyjmę ;)

      Usuń
    2. O tak, tak, Ja też;)))

      Usuń
  2. ale głębinowe piękności :)kotek uroczy :) a obiadek wygląda pysznie :)
    pozdrawiam Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był pyszny:) Szkoda, że to już wspomnienie;)

      Usuń
  3. Syrenki są ekstra!!! Jak zwykle zachwycają mnie ich oczy :) Zastanawiam się jak zrobiłaś im włosy, bo są super! I tak fajnie falują!
    Kot pięknie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się podobają:) Zrobiłam im szydełkowe peruki i przyszyłam. Te proste włosy są zrobione oczkami zamykającymi a te falujące półsłupkami.

      Usuń
  4. Rany, rany...Wzruszyła mnie Asia - moja imienniczka :D :D Urokliwe panny!!!
    A taki obiadek mogłabym jeść cały tydzień :))
    I podrapać proszę ode mnie za uszkiem Minika!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia jest też w mojej rodzinie i dlatego najładniejsza syrenka dostała takie imię:) Ja bym mogła ten obiad jeść i na kolację;) Minik wydrapany. On sam bardzo o to dba:) Musi mieć swoją dzienną dawkę czułości i koniec;)

      Usuń
  5. Ale cudne morskie dziewczęta! Włoski maję fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Włosy i oczy to ciągle dla mnie wielkie wyzwanie. I ciągle mi się wydaje, że to jeszcze nie to;)

      Usuń
  6. Jakie ślicznotki :). A i kociak też piękny.

    OdpowiedzUsuń
  7. O, te z loczkami i kfiotkiem - świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne syrenki :) a kotka aż się chce wziąć na kolana jest taki słodki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się pomacha do niego ręką to sam przyjedzie na kolanka:)

      Usuń
  9. Śliczne te syreny !!! Kociak cudny :) Ja wciąż się ich boję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ulu:) A boisz się syren czy kotów?

      Usuń
  10. Syrenki świetne, tylko brakuje im jednego syreniego atrybutu ;-)))
    Obiadek chętnie bym też wcięła, zwłaszcza zrobiony przez kogoś, bo ostatnio mam takiego lenia kulinarnego, ze hej ;-)
    No a ślicznemu Minikowi (który dla mnie jest Białaskiem) dużo buziaków i głasków :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje, brakuje;) I miałam w tej kwestii mały dylemat. Ale ostatecznie wyszłam z założenia, że to są syrenki-dziewczynki więc jeszcze mogą się obyć bez wspomnianego atrybutu;) Lenia kulinarnego to ja mam chyba w genach więc doskonale Cię rozumiem. Ten obiad to nie jest dzieło moich rąk;)))
      Minik wygłaskany, wycałowany. Dla mnie on jest Maślakiem. Bo ma notorycznie maślaną minę i maślane spojrzenie. I cały jest taki maślany;)

      Usuń
    2. Słodkie jak cukierki Twoje syreneczki, podziwiam urodę nie tylko samych syrenek ale ściegów ... dokładność i staranność wykonania rzuca na kolana. Podpisuję się pod tym właśnie komentarzem bo i mnie wspomnianych atrybutów zabrakło, pewnie to zasługa Arielki... Prawdę powiedziawszy rodzima wersja czyli warszawska syrenka też bez muszelek pływa ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Ja najpierw chciałam być zupełnie wierna oryginałowi ale to na tyle delikatny temat i ostatecznie to zabawki dla dzieci więc zdecydowałam się na taką wersję "niby prawdziwą";) I cieszę się ogromnie, że syrenki się spodobały bo miałam je w głowie chyba ze dwa lata:))) Debiut zawsze jest stresujący;) Pozdrawiam gorąco:)

      Usuń
  11. A Małgosia najpiękniejsza :-) Zachwycające ma loki...
    Takiego obiadku to i ja nie miałabym dość :-)
    Uwielbiam Wasze koty.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo się cieszę, że fryzurki panienek Ci się spodobały. Zawsze mam z tym problem więc jak się podobają to cieszę się podwójnie:) Obiadek był i już nie ma:( My też uwielbiamy nasze koty i nasze psy i Twoją psią ślicznotkę również:)))

      Usuń
  12. Moją faworytką jest Małgosia :)
    Jak patrzę na Twój obiad to robię się głodna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja oglądam gdzieś różne foty z szamką to mam to samo;)

      Usuń
  13. śliczne te syrenki, a najbardziej podoba mi się Nina. A schemat skąd miałaś? Sama wymyśliłaś? Podzieliłabyś się? :) Moje córeczki byłyby zachwycone gdybym im takie cuda wydziergała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko:) Schemat własny jak zawsze:) Tradycyjnie i z przykrością muszę napisać, że nie udostępniam schematów. Ale są w necie darmowe wzory na lalki i syrenki (amigurumi jeśli się nie mylę). Polecam bo naprawdę fajne zabawki można zrobić z tych schematów.

      Usuń
  14. Syrenki pięknisie...i kociaka masz cudnego:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. przesłodkie te syrenki-powiało latem :) super dopasowane kolory i jak zawsze pełen profesjonalizm w wykonaniu :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki:)

      Usuń
  16. może zgłosisz swoje syrenki w wyzwaniu szuflady "podwodny świat" pasuja jak ulał http://szuflada-szuflada.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam jeszcze ośmiornice i koniki morskie;) Ale jakoś nie umiem się w te zabawy wciągnąć. W sumie nie wiem dlaczego.

      Usuń
  17. Ashko, co za pięknotki, te syrenki! A Białasek, jaki wymuskany, i jaki smutny. A może tylko zamyślony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Miniuch zamyślony zdecydowanie:)

      Usuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)