wtorek, 7 maja 2013

Dzieciuchy;)

Wituś


Drusio

adoptowany

I ostatnie zakupy "lodówkowe" przez internet. Teraz trzeba będzie czekać do jesieni aż się zrobi chłodno. Oczywiście nie wytrzymałam i tempeh napoczęłam od razu;) Polecam, jeśli gdzieś, kiedyś będziecie mieć okazję spróbować.


Taka wiosna się zrobiła, że nawet na kanwie kwiaty szybciej rosną;)


A synogarlice przeniosły się z orzecha na brzozę i tam już mają nowe gniazdo. To chyba dlatego, że orzech ciągle nie ma liści a brzozy już mają nowe kiecki. Ale i tak dobrze, bo już się martwiłam, że poszły sobie od nas zupełnie.

21 komentarzy:

  1. Jakie słodziaki :-) Cudne misie :-)
    Miłością do ptaków zaraziła mnie córcia. Super, że macie swoje... prywatne :-) i że się nie przeprowadziły...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też poczułam ulgę jak się okazało, że zostały:) Tak fajnie gruchają. No i super się je obserwuje:)

      Usuń
  2. Śliczne. Moje serce zdobył zwłaszcza Wituś i jego czerwone spodenki :).

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne dzieciuchy :)))

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w Witusiu!
    A Kwiaty na kanwie rosną pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wituś już znalazł miejsce w moim sercu. To spojrzonko i oczywiście czerwone spodenki... Piękny obraz się wyłania.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie urzekł Wituś- wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochane dzieciak ;) skąd ty bierzesz te pomysły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba z głowy:) Jak się czasami jedna szara komórka o drugą potknie to coś zatrybi;)))

      Usuń
  8. Słodkie misiaki - obiedwa. A synogarlice latają u mnie w dużych ilościach - chyba też niedaleko mają gniazda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas chyba ostatnio pogoniły jakieś obce towarzystwo bo widziałam jak się biły:)

      Usuń
  9. Jak ja lubię sąsiedztwo synogarlic:)Dzieciaki misiowe przesłodkie. A to jedzonko, co pokazałaś, to dla wegetarian, jak sądzę? Bardzo tajemnicze ma napisy:) Opowiesz coś o nim więcej?
    Obraz na kanwie wygląda jak trudno, tak pięknie. Uściski wiosenne ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysiu, jedzonko jest wegańskie. Zakupy są z Evergreena. Masło i śmietana to wiadomo do czego;) Tyle, że wszytko roślinne. Tepmeh to sfermentowane ziarna soi. Pyszne i podobno bardzo zdrowe. Dla mnie ważne, że pyszne;) Kroję sobie zawsze cieniutkie plasterki żeby na dłużej starczyło. Sezamela i Karobena to słodkie kremy, których ja używam do pieczywa. To w złotej torebce to zamiennik jajek. My go używamy do panierowania kotletów. To żółte po prawej to po prostu kukurydziana bułka tarta. Małe torebeczki po prawej u góry to zupki błyskawiczne bez glutaminianu i innych syfów chemicznych. A po lewej, w okrągłych opakowaniach to smalec. Paluszki lizać;) Koło Ciebie na Porajów jest sklep wege. Tych pychotek akurat tam nie będzie ale widziałam na ich stornie, że też mają ciekawy wybór.
      Kwiatuchy na kanwie nie są trudne. Na rozruszanie ręki wzięłam sobie coś prostego. A i tak tyle błędów narobiłam, że nie wiem. Następny obrazek będzie trochę większy. I będzie miał więcej kolorów:) Całusy dla pan L.:*

      Usuń
    2. To i ja z chęcią poczytałam co to za produkty bo miałam pytać ;)
      Cudne misiaczki i ciekawie zapowiadający się hafcik :)

      Usuń
  10. słodziaki i będe to pisać zawsze hahaha :) no i hafcik coraz widoczniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie tu u Ciebie.Jeśli pozwolisz zostanę i rozgoszczę się na dłużej.a Ciebie zapraszam w odwiedziny.Pozdrawiam ciepło i wiosennie,Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) Zapraszam jak najczęściej:)

      Usuń
  12. Urocze dzieciuchy! Pozdrawiam i zapraszam po wyróżnienie http://otomojabajka.blogspot.com/2013/05/may-recykling-i-szydekowe-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za wyróżnienie:)))

      Usuń
  13. Ależ słodkie te misiaki! Ten zielony pasiakowaty jest po prostu uroczy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)