sobota, 12 stycznia 2013

Post zimowy

Napadało. A w zasadzie to naaaaaaaaaaaaapadało;)
Poszłyśmy z Lusią odśnieżyć drogę do bramy.  Kto odśnieżał ten odśnieżał. Bo na Luśkę to raczej liczyć nie mogłam...





A inni futerka grzali na parapecie:


Zima i już.





I pada nadal. Fota dosłownie sprzed kliku minut:


Ale przynajmniej się ładniej zrobiło bo na tę buro-szarzyznę to już się patrzeć nie dało. Niech napada co ma napadać, człowiek się trochę namorduje i sobie ścieżki odśnieży a potem niech trzyma tak do -3. Już bez opadów. To by była zima idealna;)

15 komentarzy:

  1. Nie da się ukryć, że zima jest piękna. Ale ja podobnie jak Ci niektórzy, wolę oglądać ją zza okna. a jak mam wyjść z domu, to przeklinam pod nosem, że nie urodziłam się np. w Australii. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z Ciebie Aniu gorąca dziewczyna:) Mi to bardziej pasuje Norwegia albo Szwecja:)

      Usuń
  2. No cudny ten śnieg na nosie :) i futro na parapecie :D Dzięki za komentarz, weryfikacja już przeszła do historii ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luśka w śniegu szaleje:) Ta weryfikacja to był koszmar. Zwłaszcza jak ktoś ma kiepski wzrok. Bardzo się cieszę, że już będę mogła u Ciebie komentować bez stresu;)))

      Usuń
  3. Ostatnio doszłam do podobnego wniosku: jeśli już ma być śnieg, to niech będzie... Jeśli ma go nie być, to niech znika... Ale najbardziej nie lubię tego braku umiejętności podejmowania decyzji: raz śnieg, raz wiosna... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i to jest sedno sprawy:) Choć ja wolę tę opcję ze śniegiem:)

      Usuń
  4. Słodki psiak :-) Moja suczka też kocha śnieg :-)
    Chętnie poszłabym na spacer, tylko chętnych do towarzyszenia brak... Tylko na psa mogę liczyć :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na psa zawsze można liczyć:)Moja też by mogła biegać godzinami. A ten kosmita co nie pamiętałam imienia to Alf. Teraz mi się przypomniało;)

      Usuń
  5. U nas też, u nas też w końcu jest śnieg i dzieciaki poszły na sanki! A już myślałam, że nie będę musiała ich w tym roku odkurzać, bo za oknem same szarości były :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zimy być musi;) A sanki to fajna sprawa i na pewno dzieciaki mają radochy co nie miara:)

      Usuń
  6. Bardzo fajne zdjęcia, bardzo; a białasek na parapecie, ale z tamtej strony - to już w ogóle cud!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białas nie lubi zimna. O tej porze czasami wypadnie na schody ale zaraz wraca i od razu wskakuje na grzejnik;)

      Usuń
  7. Luśka też odśnieżała...na swój sposób ! Piękne zdjęcia - wszędzie biało, czysto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luśka prawie wszystko robi na swój sposób;)))

      Usuń
  8. super fotki i zajefajne zwierzaki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)