poniedziałek, 28 stycznia 2013

Miś tu, miś tam...

Dantes


Decio

adoptowany

Fionek


Jeloś

adoptowany

Maximin

adoptowany

Kajtuś

adoptowany

20 komentarzy:

  1. Cudne te miśki !!! Napatrzeć się nie mogę... Moja córka stwierdziła, że spróbuje też zrobić misia. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ tutaj się zrobiło misiowo i pięknie

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne misie :-) Każdy inny ... jak Wy to robicie...?
    A te ich spojrzenia... do zakochania :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te z krótkimi nóżkami najcudniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeloś genialny - w bardzo energetycznych kolorach :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i kolejne słodziaki:)Na prawdę trudno im się oprzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wielki szacunek !! Przepiękne są te misie :) !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne misiaczki, a Jeloś tak pięknie się uśmiecha:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Allleee nooogi! I nowy wzór oczek widzę ? Ja też mam misie na tapecie, ale raczej nie takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I znów wysyp cudnych misiaczków:) Ten ostatni prawdziwy słodziaczek, nie dziwi mnie, ze już znalazł się ktoś kto chciał go przytulić.Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę sobie kiedyś takiego jakiegoś fajnego smutaska zamówić, bo mi się one szalenie podobają!!!
    Wszystkie one są piękne.........:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ashko, zdecydowanie Fionek! A poza tym skąd Ty bierzesz te imionka; dziesiątki, a może już setki?

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne są ale Gulgol po prostu wymiata

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zawsze do kochania misie, ale tylko żółciutki jest zadowolony, chyba ma już właściciela:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjne misiaczki. Ich miny są słodkie, niewinne.

    OdpowiedzUsuń
  16. urocze ,piekne...ladny blog.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)