piątek, 27 lipca 2012

Nie taki wąż straszny...

adoptowany



adoptowany




adoptowany




A ostatnio pół godziny latałam z kijem po ogródku polując na wielkiego zaskrońca. Syczał tak, że aż mi go żal było. Musiałam go złapać i wyeksmitować poza teren bo Rude Małpe biegało za nim i go pacało po głowie;) Zaskroniec został uratowany, ale kocisko patrzyło na mnie bursztynowymi oczkami pełnymi rozczarowania.
Taką milutką zabawkę mu zabrałam;)

piątek, 13 lipca 2012

Abo i Didrik

Misiaczki mają około 10 cm i zawsze są wyposażone w prywatny becik;)

Abo






Didrik

adoptowany






W najbliższych dniach planujemy ogłosić małą zabawę. Mam nadzieję, że złapiecie konwencję;) Takie się zrobiło zamieszanie wokół candy, że człowiek się zastanawia czy nie wpadł w opary absurdu.