sobota, 14 stycznia 2012

Jak się taki przyczepi...

...to trudno się go pozbyć;)

adoptowany

adoptowany

adoptowany

12 komentarzy:

  1. szary jest słodziak :)
    i tak na mnie paaatrzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale przystojniaki! Podziwiam cierpliwość do robienia takich maleństw ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajowy pomysł. Jakie maja świetne łapki taki prosto do przytulania. Bardzo mi sie podoba ten niebieski. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo wdzięczna poza. Widzę, że Ty też taśmowo.
    Odnośnie mojej lalki to na co stawiasz?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczęta drogie, dziękuję Wam ślicznie za miłe słowa:) Zdolność-tworzenia, lepiej żebym już nie zgadywała bo jak zauważyłaś zaczynam mieć coraz więcej skojarzeń;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Noooo:)Mrautak tez dobrze się nosi przyczepiony:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. to takie przyjemne przyczepienie jest :)))sliczne sa :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodziaki :]
    I jak się fajnie uśmiechają!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)