czwartek, 19 stycznia 2012

Ari i Fridolf

Zielone chłopaki na niepogodę:) Ari ma 25 cm wrostu a Fridolf 28 cm.

adoptowany




9 komentarzy:

  1. Chłopaki fajne, ale ta czapa i szalik - czadowe!

    OdpowiedzUsuń
  2. rasta-miś :D niedawno u babci moje najstarsze dziecię oglądało bajkę Rastamysz (swoją drogą, bohaterami były myszy - laleczki filcowane :D).
    A ten drugi ma cudne gatki ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego Fridolf nie ma czapeczki? I skąd bierzesz te cudne imiona?:)Obaj niezwykle przystojni, oczywiscie:)Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale przystojniaki. Super. Ten drugi tez by chyba chciał jakąś czapę. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obydwa misie wspaniałe ale pierwszy chwycił mnie za serce i mocno trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje Wam ślicznie za komentarze. Fridolf chyba się jednak czapki nie doczeka. Może w nowym domu ktoś się nad nim zlituje;) Kaprysiu, imiona biorę albo ze słownika albo z radosnej twórczości własnej;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oł je! Tych Panów lubię najbardziej :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakieś smutne oczka mają te zielone chłopaki, chyba nieźle balowali wczoraj;)))
    ...ale ja się tam bardzo cieszę, że jesteś i że się odezwałaś.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję:) Za odwiedziny, za czas i za każde słowo:)