niedziela, 22 stycznia 2017

Koniki morskie

Jeszcze w grudniu powstała cała gromada morskich rumaków. Trafiły do przemiłej osoby mieszkającej za morzem. Czyli morską podróż mają zaliczoną. Choć tak naprawdę to nie wiem czy nie poleciały samolotem. Mam nadzieję, że dzielnie strzegą dobytku nowych właścicieli. I po cichu liczę, że morze też od czasu do czasu zobaczą;)

A oto cała morska załoga:






A co robi reszta kotów kiedy za oknem plucha? 
Pinio obdzwania znajomych;)


A Ludzik rzeźbi sześciopak. Chyba;)

piątek, 20 stycznia 2017

I przyszła zima

Wracamy po długiej przerwie. Nie jest łatwo napisać posta kiedy tak dawno opublikowało się ostatnie słowo. Bloguję już tyle lat a pierwszy raz zdarzyło mi się zrobić tak długą przerwę. Choroba Minia zupełnie zabiła mi zapał do czegokolwiek. A i czasu nie było by zaglądać na bloga. Zresztą, zależy mi na tym by ten blog był bardzo pozytywny. Publikowanie wesołych postów w czasie zmagań z "potworem" byłoby zwykłą hipokryzją. 
A co u Minia? Mam nadzieję, że zaczyna wychodzić na prostą. Aż boję się o tym pisać żeby nie zapeszyć. Ostatnie dni były wyjątkowo dobre. Jeśli ta tendencja się utrzyma to jest szansa, że kolejne badania kontrolne będą lepsze. Bardzo na to liczę. Tymczasem białasek ciągle musi przyjmować leki i suplementy. Bardzo tego nie lubi. A ja się stresuję za każdym razem kiedy muszę mu podać lekarstwo bo wiem, jak dużą przykrość sprawiam mu tym ciągłym wkładaniem kapsułek do buzi. I wreszcie po ponad trzech miesiącach Minio chce jeść. Bywa, że upomina się o jedzenie. Mam taką cichą nadzieje, że walka o każdy gram pokarmu jest za nami. Odpukać...
A oto nasza gwiazda we własnej osobie. Zdjęcie z wczoraj.


Tymczasem zima do nas dotarła. Bardzo łagodna. I niech taka zostanie. Jeszcze tylko trochę śniegu mogłaby podarować. Ale nie będę narzekać. Narzekać mam na co więc na śnieg nie będę;)



Mam nadzieję, że ktoś nas jeszcze pamięta i że wybaczycie nam tak długą nieobecność.
Powoli będę nadrabiać zaległości na Waszych blogach. Czeka mnie trochę czytania i oglądania ale to będzie wielka przyjemność.
A nowymi szydełkowcami pochwalę się w następnym poście.

niedziela, 30 października 2016

Piracka jesień

Pirat Tom


Pirat Bruno


Nie może oczywiście zabraknąć  szefa wszystkich piratów czyli Pinia;)
A jesienny Pinio prezentuje się tak:



Jeśli nie wiedzieliście co się robi z liśćmi które spadły z drzewa to teraz już wiecie;)


poniedziałek, 24 października 2016

Powrót zombiaków;)

Dziś w nocy była premiera nowego sezonu serialu The Walking Dead. Jeszcze nie oglądałam bo zostawiam sobie tę "przyjemność" na wieczór. Do nas też zombiarski wirus dotarł i zmienił trzy misie w zombie.

Noel



Pierre



Roland



Trzeba uważać żeby się nie zarazić;)

Jesień trwa więc nie może zabraknąć jesiennego zwierzaka. Tym razem Fifrotka na osłodzenie tego "mrocznego" posta;)


Minio miał wczoraj najlepszy dzień od miesiąca. Mam nadzieję, że dziś będzie kolejny. Nie tylko ładnie jadł ale zachowywał się jak dawny Minio. To kolejny dzień bez leków na apetyt i ból.  Zdjęcie poniżej zostało zrobione wczoraj wieczorem kiedy kocisko inhalowało się walerianą;)


Dziękujemy za wszystkie życzenia dla Minia:) Jak widać dobra energia ma na niego zbawienny wpływ:)

sobota, 22 października 2016

Zajączki

Malte


Liza



Odrobina jesieni:


Jesienne wariaty u nas obrodziły;)



Minio tymczasem walczy z chorobą. Dzięki lekom zaczął ładnie jeść. Organizm wreszcie będzie miał energię by rozprawić się ze złem.


Dziękujemy Wam wszystkim za mnóstwo pozytywnej energii i dobrych słów:) W imieniu Minia i swoim.

środa, 19 października 2016

Smutną mamy jesień...

Jesień pięknie przebarwia wdzianko natury. Pięknie jak co roku.


Rdesty posadzone na wiosnę przez całe lato rosły jak szalone a na jesieni zakwitły. W jednym miejscu mamy pełnię lata.


Tylko Minio nie może się cieszyć jesienią. Dopadła go ciężka choroba i od trzech tygodni o niego walczymy. Ostatnie dwa dni dają nam małą nadzieję. Białasek wreszcie zaczął jeść. Ale czy to się utrzyma czas pokaże...


Reszta kotów jesień przywitała z otwartymi łapkami.
Jesień Ludzika wygląda tak:



sobota, 1 października 2016

Sowie dziewczęta

Kornelia



Kamila



Przyszła piękna jesień. Wszystko się żółci i czerwieni. Dlatego dziś wrzucam ostatnie zdjęcia z soczystą zielenią. Tak na pożegnanie lata.